PAP/Grzegorz Momot

Walka ze skutkami ulewnych deszczy

Na południe Polski wysłane zostały dodatkowe siły, które mają pomóc w walce z podtopieniami – poinformował premier Mateusz Morawiecki. Powodzie są efektem gwałtownych opadów, które nawiedziły ten region w ciągu kilku ostatnich dni.

Najwięcej interwencji straży pożarnej odnotowano w województwie małopolskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim i łódzkim.

– Tylko wczoraj przy usuwaniu skutków burz oraz towarzyszącym im silnym wichurom, a także intensywnym opadom deszczu pracowało ponad 8500 strażaków z państwowej i ochotniczej Straży Pożarnej – mówił Paweł Frątczak, rzecznik Komendanta Głównego PSP.

Silna wichura uszkodziła dziesiątki budynków oraz powaliła wiele drzew. Z zalanych pomieszczeń przez cały czas wypompowywana jest woda. W wielu miejscach wciąż nie ma prądu. Kilka wsi, głównie w Małopolsce, zostało odciętych od świata.

– Udają się tam dodatkowo siły, które maja na celu ewentualne wsparcie, w przypadku gdyby ta klęska żywiołowa się nasilała – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Warunki pogodowe wpływają na sytuację na drogach. Niebezpiecznie robi się w okolicach rzek. O sytuacji w Małopolsce mówił rzecznik Wód Polskich w Krakowie, Konrad Myślik.

– Najbardziej zaszkodził nam Dunajec i niektóre jego dopływy. […]Tu szczególnie trzeba wskazać na Kamienicę Zabrzeską – lewobrzeżny dopływ Dunajca, który odwadnia nam część Gorców – stwierdził.

Wody Polskie zapewniły, że zbiorniki retencyjne są gotowe na przyjęcie wezbrań wody we wszystkich regionach.

– W tej chwili otwieramy i spuszczamy wodę ze zbiornika na Dunajcu w Czchowie. To jest odpływ rzędu 1100 metrów sześciennych na sekundę, co oznacza, że kiedy dopłynie woda z górnych zbiorników to w sam raz odtworzymy rezerwę powodziową, czyli tę rezerwę, która w okresie, o którym mówiłem – szczególnie ryzykownym musi być zachowana – dodał.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że wszyscy poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc. Na terenach gdzie występowały ulewne deszcze i wystąpiło zagrożenie ewakuowano wszystkie obozy z udziałem dzieci i młodzieży. Tymczasowe schronienie znaleźli w szkołach i remizach.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj