PAP/Darek Delmanowicz

Walka z żywiołem na południu Polski

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed falą wezbraniową na Wiśle. Żywioł wciąż jest groźny. Na miejscach dotkniętych dramatem przebywa premier Mateusz Morawiecki. Służby pracują na pełnych obrotach. Ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego stopnia dotyczą Podkarpacia, Lubelszczyzny i województwa świętokrzyskiego.

Na południu kraju wciąż trwa walka z żywiołem.

– Teraz tutaj każde opady deszczu stanowią zagrożenie i mogą powodować jakieś lokalne, drobne podtopienia – podkreśla mł. bryg. Sebastian Woźniak, rzecznik Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Wielu ludzi straciło dorobek swojego życia.

– Są tysiące zalanych domów, domostw, setki ewakuowanych ludzi – wskazuje Mateusz Morawiecki, premier RP.

Do pomocy ruszyło wojsko – poinformował minister obrony Mariusz Błaszczak.

„Świętokrzyscy terytorialsi wzmacniają wały na Wiśle w Zawichoście. Żołnierze dołączyli do walki z żywiołem w Krakowie, Sandomierzu i Bielsku-Białej. Drony rozpoznawcze wojsk specjalnych pomagają ocenić zagrożenia” – napisał na Twitterze szef MON.

Sytuacja jest zła, ale – co gorsze – rozwojowa – podkreśla premier Mateusz Morawiecki. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie 1 stopnia dla Podkarpacia. Jak tłumaczy premier, niż, który był przyczyną tragedii, przesuwa się na wschód.

– Może niestety narobić nowych kłopotów, nowych szkód, więc tam na pewno będzie przesuwać się nasza uwaga – akcentuje premier RP.

Służby mają pełne ręce roboty. We wsi Podolsze, w powiecie oświęcimskim, trwają prace, by nie doszło do zalania pobliskiej oczyszczalni ścieków – informuje mł. bryg. Sebastian Woźniak.

– Tam pracuje osiem naszych pomp wysokiej wydajności – wskazuje.

W Małopolsce do pomocy ruszyło ok. 9 tys. strażaków.

– Nasze działania związane są z wypompowaniem wody z zalanych piwnic, posesji, budynków gospodarczych czy też budynków użyteczności publicznej – podkreśla rzecznik Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

– Ta akcja jest swojego rodzaju sprawdzianem sprawności służb państwa polskiego. I wypada to na razie odpukać nieźle – akcentuje premier Mateusz Morawiecki.

W wielu miejscach wciąż są ogromne rozlewiska. Woda zalega w rowach melioracyjnych i na polach. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega, by trzymać się z dala od rzek.

„Fala wezbraniowa przemieszcza się w dół Wisły. Dziś SMS-y z ostrzeżeniem są wysyłane do mieszkańców części powiatów w woj. małopolskim, świętokrzyskim i podkarpackim” – czytamy w komunikacie RCB.

W sobotę i w niedzielę w woj. małopolskim, świętokrzyskim i podkarpackim spodziewana jest kulminacja fali wezbraniowej na Wiśle. IMGW wydało ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego stopnia dla województw: świętokrzyskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Ostrzeżenia drugiego stopnia utrzymują się na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj