fot. flickr.com

Walka o prawdę historyczną

Pamięć historyczna oraz pojawiające się w zagranicznych mediach kłamliwe sformułowania typu „polskie obozy śmierci” – były tematem rozmów prawników, naukowców i historyków. W Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa poświęcona zniekształceniom pamięci o niemieckich zbrodniach popełnionych podczas II wojny światowej.

„Polskie obozy koncentracyjne”, „polskie obozy zagłady” – takie określenia w zagranicznej prasie nie należą do rzadkości. Coraz częściej pojawiają się także w mediach niemieckich. Przez lata reakcje na te kłamliwe sformułowania były mało skuteczne. To się zmienia m.in. dzięki aktywności takich organizacji, jak Stowarzyszenie Patria Nostra – wskazał jej prezes, mec. Lech Obara.

– My, prawnicy, uznaliśmy, że niewystarczające są środki dyplomatyczne. One nie przynoszą – jak widać – skutków. Nie spada liczba ukazywania się tego typu określeń. Dlatego trzeba zastosować jakieś „hard” środki, a tutaj jest wymiar sprawiedliwości – droga prawna. Uważamy, że droga prawna jest drogą, która będzie skuteczniejsza – zaznaczył mec. Obara.

Pierwsze pozwy wobec niemieckich mediów zostały złożone już w 2009 r. Natomiast kilka dni temu Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji orzekł, że niemiecka telewizja ZDF musi przeprosić za nazwanie obozów zagłady w Majdanku i w Auschwitz polskimi.

Problem nazewnictwa zbrodni niemieckich popełnionych podczas II wojny światowej nie dotyczy tylko nazywania obozów zagłady polskimi. Równie kłamliwymi określeniami są zwroty nazistowskie – wskazała historyk, dr Joanna Lubecka.

– To jest w ogóle taka narracja w zasadzie całego świata historii. Nie spotkamy nigdzie na świecie, poza Polską, gdzie się staramy tego pilnować, nazwy niemieckie. Dla nas, dla Polaków, zamiana tej nazwy niemieckie na nazistowskie jest absolutnie niedopuszczalna – zaznaczyła dr Lubecka.

Polityka historyczna Niemiec w takim wymiarze ma swój cel – dodał z kolei prof. Jan Rydel, historyk na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie.

– Głównym celem obecnej, funkcjonującej od prawie 30 lat, polityki historycznej Niemiec, jest przywrócenie narodowi niemieckiemu poczucia własnej wielkości i przywrócenie poczucia dumy – powiedział prof. Jan Rydel.

Dlatego zarówno Polacy, jak i polska dyplomacja powinni dołożyć jeszcze większych starań, by walczyć o prawdę historyczną – zwrócił uwagę Maciej Mazurkiewicz, historyk z UMK w Toruniu.

– Po pierwsze, zająć się fundacjami niemieckimi w Polsce, po drugie, stworzyć nasze jednolite stanowisko, wprowadzić dominację medialną mediów polskich na rynku polskim, bo nie jesteśmy w stanie kreować przekazu, gdy nie posiadamy jego środków – zaznaczył Maciej Mazurkiewicz.

Tymczasem, jutro na posiedzeniu Sejmu posłowie wysłuchają informacji rządu ws. aktualnych relacji Polski z najbliższymi sąsiadami oraz polityki rządu wobec naszych sąsiadów, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy, Niemiec, Litwy i Białorusi.

TV Trwam News/RIRM

drukuj