Walka na Litwie o legendarną polską szkołę

Trwa walka o legendarną polską szkołę w Wilnie. Władze litewskie paragrafami i decyzjami chcą raz na zawsze rozprawić się z polską oświatą.

Władze litewskie od lat prowadzą działania mające na celu unicestwienie polskiego szkolnictwa na Litwie. Dotyczy to przede wszystkim Wilna, gdzie władze miejskie, kontrolowane przez liberałów i konserwatystów chcą wyrzucić Szkołę im. Joachima Lelewela do innej dzielnicy. Wcześniej przekonywano rodziców, że szkole potrzebny jest remont.

– Rok minął, remonty nie są rozpoczęte w nowym budynku, który nie był przystosowany. Gdyby nie działania i determinacja rodziców przy udziale nauczycieli to dzieci 5 września byłyby wyrzucone na plac budowy. Mamy zdjęcie jak to wygląda, to po prostu skandal – podkreśla Renata Cytacka, prezes Forum Rodziców Szkół Polskich Rejonu Solecznickiego.

Szkoła im. Lelewela to pierwsza placówka na Litwie, w której po II wojnie światowej odrodziła się polska oświata. Walka o szkołę trwa od kilku lat, ale osoby, które w niej pracują toczą ją od ponad 23 lat.

Jednak to nie jedyne problemy z jakimi borykają się Polacy mieszkający na Litwie. W dalszym ciągu nie rozwiązana została sprawa  pisowni polskich nazwisk i ulic.

– Z nazwiskiem, z imieniem, z językiem przychodzi cała kultura, cała tożsamość narodowa. Nam to w perfidny sposób ostentacyjnie zabronili i nie pozwolili na to, co nam się od urodzenia należy – dodaje Renata Cytacka.

Jak zaznacza Renata Cytacka z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, tu potrzebne jest wsparcie polityczne.

– Mam nadzieję, ze będą różne naciski polityczne w RP, że tu na Litwie źle się dzieje, że dla rodaków, dla Polaków na Litwie brakuje dostępu do nauki w języku polskim. Do Państwa apeluje więc, pomóżcie bronić, pomóżcie naszym dzieciom nauczać się w języku polskim. Tylko tyle, albo aż tyle – apeluje Renata Cytacka.


TV Trwam News/RIRM

drukuj