fot. PAP/Rafał Guz

W. Waszczykowski: to próba sprowokowania Polski

„To stały element polityki historycznej państwa rosyjskiego od wielu lat” – tak poseł Witold Waszczykowski, wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, określił skandaliczną wypowiedź rosyjskiego ambasadora, który zarzucił Polsce współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.

W wywiadzie dla TVN24 Siergiej Andriejew oskarżył Polaków o to, że w latach 30. XX wieku blokowali zbudowanie koalicji przeciwko Niemcom hitlerowskim, przez co – według niego – ponoszą częściową odpowiedzialność za katastrofę II wojny światowej.

W innej wypowiedzi rosyjski ambasador skrytykował rozbiórkę pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. W jego ocenie „Symbole sierpa i młota nie powinny znikać z pomników, a w Polsce znikały. Dodał, że „pod tymi symbolami żołnierze armii radzieckiej wyzwalali, ocalali Polskę”.

Skandaliczne słowa Andriejewa spotkały się z reakcją polskiego MSZ-u. Wczoraj rosyjski ambasador został wezwany do siedziby ministerstwa, gdzie spotkał się z jednym z dyrektorów Departamentu Wschodniego MSZ-u. W trakcie rozmów polska dyplomacja zaprotestowała przeciwko fałszowaniu historii przez Andriejewa.

Jak podkreślił poseł Witold Waszczykowski, gość poniedziałkowej audycji Polski Punkt Widzenia na antenie Telewizji Trwam, podobne ataki są stałym elementem polityki historycznej Rosji od wielu lat.

Jest to element rosyjskiej polityki historycznej. Jej celem jest przekonanie świata o tym, że Rosjanie nie są współwinni wybuchowi II wojny światowej, a tymi, którzy przynieśli pokój światu. Ten wyskok ambasadora ma dodatkowo podłoże polityczne. Za trzy miesiące kończy się bowiem podpisany wiele miesięcy temu rozejm w Mińsku – podkreślił wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Jak wskazywał polityk, porozumienie z Mińska nie przyniesie prawdopodobnie rozwiązania. „Już dzisiaj mówi się o tym, że trzeba podjąć starania dyplomatyczne dotyczące nowej formuły rozmów” – tłumaczył Witold Waszczykowski. Działania zmierzające w tym kierunku rozpoczął prezydent Andrzej Duda.

– Próbując prowokować Polskę do gwałtownych wystąpień, protestów, Rosjanie chcą wykazać, że jest ona krajem rusofobicznym, niemającym trzeźwego spojrzenia na sprawę, jednostronnym – ocenił poseł Witold Waszczykowski.

Takie spojrzenie na nasz kraj – dodaje wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych – może przyczynić się do wykluczenia Polski z ewentualnego rozszerzenia formatu rozmów dotyczących pokoju na Ukrainie. W rozmowie z red. Krzysztofem Loszem poseł Witold Waszczykowski skrytykował politykę historyczną w wykonaniu obecnego rządu.

Zamiast polityki historycznej, próbowano nas namówić na jakiś nowoczesny patriotyzm, czy – co gorsza – na jakąś pedagogikę wstydu. Zarzucano nam, że świętujemy rocznice historyczne na smutno, więc trzeba na wesoło. Pamiętamy te wybryki z orłem lepionym z czekolady. Poważne kraje, które chcą przedstawić swoją wizję historii, robią to w sposób zorganizowany, używając różnych instrumentów – w przypadku Rosji nawet propagandy – wskazał wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Cały poniedziałkowy wywiad red. Krzysztofa Losza z posłem Witoldem Waszczykowskim dostępny jest [tutaj].

RIRM

drukuj