fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

W Warszawie odbył się międzynarodowy kongres nt. leczenia chorych na nowotwór krwi

W Warszawie odbył się II Międzynarodowy Kongres Patient Empowerment. Celem kongresu jest popularyzacja aktywnej postawy pacjenta jego praw i możliwości terapeutycznych.

Tematem przewodnim konferencji był temat leczenia osób chorych na nowotwór krwi, jakim jest szpiczak plazmocytowy.

– To, co jest bardzo istotne w chorobach onkohematologicznych, to przede wszystkim fakt, że tym chorobom nie można zapobiegać. Zatem sukces polskiego systemu ochrony zdrowia, a przede wszystkim sukces polskich pacjentów, będzie się wyrażał w tym, czy potrafimy chorobę szybko zdiagnozować i zabezpieczyć jak najefektywniejsze leczenie – mówi Małgorzata Gałązka-Sobótka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Jak zaznacza dr hab. n. med. Krzysztof Jamroziak, specjalista w dziedzinie hematologii, w Polsce sytuacja pacjentów chorych na szpiczaka jest znacznie gorsza niż w pozostałych krajach europejskich.

– Tutaj nie ma wielkich dyskusji, po prostu potrzebujemy nowych leków. W ostatnich pięciu latach w Europie i Stanach Zjednoczonych zostało zarejestrowane sześć nowych leków – zwraca uwagę dr hab. n. med. Krzysztof Jamroziak.

Medycyna dostarcza już efektywnych narzędzi, jednak większość wciąż nie jest dostępna w Polsce.

– Część z nich wykazała przedłużenie przeżycia chorych na szpiczaka. Wszystkie pogłębiają odpowiedzi, przedłużają czas do nawrotu. Natomiast trzeba powiedzieć, że leczenie szpiczaka się odbywa od jednego leku do drugiego, ponieważ pacjenci doznają wielu nawrotów w ciągu swojego życia. W Polsce w tej chwili dysponujemy dobrym leczeniem do powiedzmy drugiego nawrotu, czyli leczenie pierwszej i drugiej linii jest zgodne ze standardami europejskimi, natomiast potem potrzebujemy nowych leków, bo niestety dysponujemy już tylko starymi schematami chemioterapii – tłumaczy dr hab. n. med. Krzysztof Jamroziak.

Leki nowej generacji to przełom w dotychczasowym leczeniu – mówi prezes Fundacji Onkocafe, Anna Kupiecka.

– To są takie leki, które oprócz tego, że działają bezpośrednio na szpiczaka, działają także na nasz system immunologiczny, pobudzając go do samodzielnej walki z chorobą – wskazuje Anna Kupiecka.

Dla chorych stawka jest dość duża. Dzięki takim innowacyjnym terapiom życie pacjenta może się wydłużyć nawet o kilkanaście lat.

TV Trwam News/RIRM

drukuj