W Warszawie odbył się marsz świętego Huberta

Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Świętego Huberta – patrona myśliwych, leśników, rolników i wędkarzy. Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią w kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży.

To II Marsz św. Huberta. Poprzedziła go Eucharystia, której przewodniczył ks. Tomasz Duszkiewicz, a homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Św. Hubert urodził się w pogańskiej rodzinie. Momentem przełomowym w jego życiu było objawienie się Pana w postaci zwierzęcia. To dzięki niemu przeszedł na wiarę katolicką – podkreślił ks. prof. Tadeusz Guz.

– Przez to przesłanie tradycji o objawieniu mu się jelenia z promieniującym krzyżem, tak jakby zmartwychwstałego Pana, stał się właśnie patronem dla różnych ludzi, którzy zajmują się leśnictwem, myślistwem – wskazał ks. prof. Tadeusz Guz.

Dziś czcząc św. Huberta i dziękując mu za opiekę leśnicy, myśliwi, rolnicy z całej Polski zgromadzili się na Placu Trzech Krzyży- powiedziała Marcelina Puchalska z Ekologicznego Forum Młodzieży.

– Głównym motorem jest to, by pokazać naszą jedność: myśliwych, leśników, rolników, sokolników, kynologów, bo wśród nas są kynolodzy i to jest główny motor naszego marszu – akcentowała Marcelina Puchalska.

Jesteśmy tu, by zamanifestować swoją pasję i styl życia – podkreślali uczestnicy marszu.

– Tego typu wydarzenia są bardzo ważne, by pokazać, że leśnicy dbają o tą przyrodę, aby pozostawić ją w jak najlepszej kondycji dla naszych kolejnych pokoleń – wyjaśnił Daniel Rocki, leśnik z Giżycka.

Takie marsze jak ten pokazują, na czym polega rzeczywiste przywiązanie i szacunek dla natury.

– Chcemy pokazać jako chrześcijanie, że są leśnicy, myśliwi, rolnicy, kynolodzy, sokolnicy, którzy wykonują testament Boży „czyńcie sobie ziemię podanną” – wskazał ks. Tomasz Duszkiewicz, duszpasterz Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Polska obecnie jest unikatem pod względem przyrodniczym. To zasługa tych grup  – podkreślił były minister środowiska Jan Szyszko.

– Zasługa polskiego rolnika, który nie zniszczył gleby biologicznie, zasługa polskiego leśnika, który świetnie gospodarzy zasobami leśnymi, no i myśliwych, którzy użytkują te populacje, które żyją między polami i lasami. A więc rekord świata i za to należą się serdeczne słowa podziękowania i uznania – zaznaczył prof. Jan Szyszko.

Marsz przeszedł przed Pałac Belwederski. Tam przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego złożone zostały kwiaty.

TV Trwam News/RIRM

drukuj