fot. PAP

Warszawa: trwa protest rolników

Rolnicy z NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych wyruszyli ok. godz. 10.00 sprzed Torwaru w Warszawie. Mają przejść przed budynek Sejmu, potem przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. O godz. 11.00 również sprzed Torwaru wyruszyli przedstawiciele OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Według organizatorów w marszu tym ma wziąć udział nawet 10 tys. osób.

Rolnicy zrzeszeni w „Solidarności” Rolników Indywidualnych, a także OPZZ domagają się m.in. odszkodowań za straty w uprawach spowodowane przez dziki oraz interwencji na rynkach wieprzowiny i mleka oraz zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Dziś związkowcy złożą w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pismo z postulatami.

– W Polsce nic nigdy nie można rozwiązać przy stole, więc rolnicy są zmuszeni do wyjścia na ulicę. Zauważono, że od dłuższego czasu sprawy idą w złym kierunku. Jest depolonizacja, wyprzedaż polskiej ziemi, polskich lasów i złóż naturalnych. To jest tragedia. Dzisiaj ekonomicznie rozkłada nas Zachód, w którym miał nas reprezentować nasz premier Donald Tusk, ale naważył piwa i uciekł do zarządu Europy – powiedział Zbigniew Grajoszek,  przewodniczący komitetu protestacyjnego pomorskich rolników.

Szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski mówi, że jeśli nie uda się dojść do porozumienia lub minister rolnictwa Marek Sawicki nie poda się do dymisji, rolnicy są gotowi rozstawić w stolicy zielone miasteczko. Ma jednak nadzieję na podpisanie porozumienia.

– O godz. 10.00 rolnicy zebrali się pod Torwarem, skąd wyruszył przemarsz przed kancelarię pani premier. Tam o godz. 13.00 obędzie się konferencja prasowa z moim udziałem oraz wystąpienia zaproszonych gości, czyli liderów grup, które się do nas przyłączają: górnicy, pielęgniarki, pracownicy OPZZ. Około godz. 14.00, po wystąpieniach, delegacja rolników uda się do kancelarii pani premier na spotkanie i ewentualne podpisanie porozumienia – powiedział Sławomir Izdebski.

Senator Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych przypomniał, że protesty w niektórych kwestiach trwają już trzy lata.

W zeszłym roku protestowaliśmy o AFS wspierając rolników, również zachodniopomorskiego, żeby weszły ustawy. Sprawa numer jeden to są rozwiązania systemowe. Mówimy tu o ustawie o ziemi, o sprzedaży bezpośredniej, żeby rolnicy, którzy mogą produkować we własnym gospodarstwie, przetwarzali i sprzedawali swoje produkty. Do tej pory, przez drugą kadencję, nie uchwalili tej ustawy. Mówimy o pakiecie ubezpieczeń, w którym rząd spróbuje oszczędzać pieniądze i nie dawać dopłat do większej ilości ubezpieczeń rolniczych. Mówimy tu o dialogu rolniczym, gdzie nie ma nas w Komisji Trójstronnej – powiedział senator Jerzy Chróścikowski.

Władze Warszawy już od kilku dni straszyły paraliżem komunikacyjnym jaki spowoduje protest rolników.

Jednak jak zauważa Jerzy Chróścikowski, manifestacja była zgłoszona w terminie przewidzianym przez prawo i jest to jedynie próba dezinformacji społeczeństwa.

.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj