fot. wikipedia.org

W Syrii odbito ostatni bastion tzw. Państwa Islamskiego

Upadł ostatni bastion samozwańczego Państwa Islamskiego w Syrii. Miasto Hadżin odbili syryjscy bojownicy pod wodzą Kurdów oraz dzięki wsparciu Stanów Zjednoczonych.

Od kilku miesięcy syryjskie siły demokratyczne walczą pod wodzą Kurdów. Wspierane także przez USA obaliły ostatni bastion tak zwanego Państwa Islamskiego – miasto Hadżin we wschodniej Syrii.

– Niekoniecznie dzisiaj jest taka sprawa jasna, że upadł jakiś ośrodek militarny, jakaś konstrukcja terrorystyczna i nagle wszyscy poczujemy się bezpiecznie – mówi dr Wojciech Wciseł z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Choćby dlatego, że dzisiaj wielu dżihadystów może być już w Europie.

– Mają w pamięci to, skąd mogli wyjść, komu służyli, jaka idea im przysłaniała i oni po prostu mogą być gdzieś uśpieni – zaznacza dr Wojciech Wciseł.

Teoretyczny upadek samozwańczego Państwa Islamskiego na terenie Syrii i Iraku wcale nie musi oznaczać końca ISIS. Tak samo jak stabilizacja na Bliskim Wschodzie wcale nie musi oznaczać końca kryzysu migracyjnego w Europie.

– Możemy mówić, że kryzys migracyjny już się skończył, ale tak naprawdę on będzie jeszcze wiele lat odczuwalny, bo ci ludzie, którzy przyjechali w krytycznym momencie do Europy, po prostu tutaj są – mówi dr Wojciech Wciseł.

Nie wiadomo, czy wrócą do Syrii, bo właściwie, wiele osób nie ma do czego wracać.

– Państwo musi się odbudować, niejako oczyścić wewnętrznie, przeżyć to na nowo i dopiero zbudować pewną konstrukcję, możliwości, warunki do powrotu tym ludziom – podkreśla dr Wojciech Wciseł.

Ponadto bojownicy ISIS nadal kontrolują niektóre syryjskie wsie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj