fot. flickr.com

W środę wyrok TK w sprawie kar za odmowę usługi ze względu na światopogląd

W środę 26 czerwca Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić wyrok w sprawie konstytucyjności karania za odmowę usługi ze względu na światopogląd bądź wyznawaną religię. Problem wyniknął na kanwie sprawy łódzkiego drukarza, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT.

To kolejny termin wyznaczony przez TK na ogłoszenie orzeczenia w tej sprawie. Wyrok miał już zapaść 10 kwietnia br., jednak dzień wcześniej TK odwołał tamten termin. Miało to związek z wnioskiem rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który przystąpił do tej sprawy. Wystąpił wówczas o wyłączenie ze składu orzekającego sędziego Jarosława Wyrembaka. Wkrótce potem TK zdecydował o wyłączeniu tego sędziego.

Wniosek w sprawie karania za odmowę usługi ze względu na światopogląd w grudniu 2017 r. skierował do TK prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

„Wolność sumienia gwarantowana w konstytucji to wartość nadrzędna. Nie wolno nikogo zmuszać, by postępował wbrew własnemu sumieniu i przekonaniom, a tym bardziej za to karać” – mówił wtedy Zbigniew Ziobro.

We wniosku do TK zaskarżony został art. 138 Kodeksu wykroczeń, który przewiduje, że „kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Zdaniem prokuratora generalnego niekonstytucyjne jest rozumienie tej regulacji w taki sposób, że „zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi”.

Prokurator generalny w związku z tym wniósł o uznanie przepisu w takim zakresie za niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawa, wyrażoną w art. 2 konstytucji i w art. 53 konstytucji, gwarantującym wolność sumienia i religii. Postawił też zarzut naruszenia wolności gospodarczej i swobody zawierania umów.

Wniosek Ziobry miał związek z głośną sprawą Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami. Łódzki sąd w 2017 r. prawomocnie uznał go za winnego wykroczenia, ale zarazem odstąpił od wymierzenia mu kary.

Już po złożeniu wniosku w TK – w czerwcu 2018 r. – Sąd Najwyższy oddalił kasację Ziobry złożoną od wyroku w sprawie drukarza. SN przyznał wprawdzie wówczas, że nie można uznać jako ogólnej zasady poglądu, że „indywidualny światopogląd i subiektywne rozumienie wyznawanej religii nie mogą stanowić uzasadnionej przyczyny odmowy świadczenia”, ale jednocześnie wskazał, że obwiniony drukarz w tej konkretnej sprawie nie miał uzasadnionego powodu do odmówienia usługi.

SN przypomniał, że zgodnie z projektem plakatu grafika składała się z logotypu fundacji, a nie „promowała zachowań LGBT, które sprzeczne byłyby z kanonami wiary katolickiej”.

„Jeśli mamy do czynienia z rzemieślnikami, którzy wykonują zwykłe czynności techniczne, to (…) nie ma tutaj pola do rozważań, jeśli chodzi o konflikt sumienia między wykonywaną usługą a światopoglądem” – uzasadniał SN.

Po tym orzeczeniu Ziobro ocenił, że SN „w tej sprawie wypowiedział się przeciwko wolności, stanął po stronie przemocy państwa w służbie ideologii aktywistów homoseksualnych”.

„Żyjemy w czasach wolności wyboru i tak jak nikt nie może zmuszać właściciela księgarni LGBT do sprzedaży książek dowodzących, że np. homoseksualizm to choroba, tak samo nikt nie może zmuszać właściciela księgarni chrześcijańskiej do sprzedaży książek sprzecznych z jego światopoglądem, np. promujących aktywność seksualną sprzeczną z wartościami wyznawanymi przez środowiska chrześcijańskie” – powiedział Zbigniew Ziobro.

W stanowiskach przekazanych do TK za niezgodnością zaskarżonego przepisu z konstytucją opowiedział się Sejm.

„W przekonaniu Sejmu osobiste prawo do odmowy działania sprzecznego z własnym sumieniem nie stanowi +przywileju+ osób wykonujących tylko niektóre zawody, jak np. zawód lekarza, lecz stanowi podstawowe prawo każdego człowieka, ugruntowane w jego osobowej godności” – zaznaczono w stanowisku Sejmu.

Z kolei według RPO regulacja Kodeksu wykroczeń jest konstytucyjna.

„Niewątpliwie w interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji – jest możliwość skierowania do organów ścigania wniosku o ukaranie i wyeliminowanie niezgodnej z prawem dyskryminacji w oparciu o przepisy Kodeksu wykroczeń” – ocenił rzecznik.

Ogłoszenie wyroku wyznaczono na środę o godz. 13.30. TK rozpozna sprawę w składzie pięciu sędziów. Przewodniczącym ma być sędzia Andrzej Zielonacki, sprawozdawcą wiceprezes TK Mariusz Muszyński, a w składzie są jeszcze sędziowie: Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Wojciech Sych, który zastąpił sędziego Wyrembaka.

RPO wskazywał, że za wyłączeniem sędziego Wyrembaka przemawiał – jego zdaniem – m.in. brak jego bezstronności w tej sprawie – bo zajął już w niej stanowisko. Rzecznik przypominał, że sędzia ten był autorem ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych pt. „Opinia prawna dotycząca pism w sprawie odwołania Pana dr. Adama Bodnara z zajmowanego stanowiska RPO – z powodu wielokrotnego sprzeniewierzenia się złożonemu ślubowaniu”, w której nawiązywał m.in. do sprawy łódzkiego drukarza.

„Wyrażając przekonanie o potrzebie respektowania przez TK najwyższych standardów bezstronności, uprzejmie kieruję do prezes TK Julii Przyłębskiej, wniosek o wyłączenie mnie od dalszego udziału w rozpoznawaniu sprawy” – napisał wtedy do prezes TK sędzia Wyrembak. Trybunał uwzględnił jego stanowisko.

PAP/RIRM

drukuj