fot. flickr.com

W Sejmie trwa informacja bieżąca ws. nagród dla ministrów rządu B. Szydło

W Sejmie trwa informacja bieżąca ws. nagród wypłaconych ministrom rządu byłej premier Beaty Szydło. Wnioskowała o nią Nowoczesna. Nagrody otrzymało 33 ministrów. Opiewały one na kwoty od 37 do 82 tys. złotych. Nagrodę przyznała sobie także sama ówczesna premier.

Była premier argumentowała w Sejmie, że były to nagrody zasłużone, na które członkowie rządu zapracowali ciężką pracą.

Dziś na pytania posłów opozycji w tej sprawie odpowiadał Paweł Szrot, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Nowoczesna twierdzi, że rząd Beaty Szydło zamiast rządzić, zajmował się wypłacaniem sobie premii na „niespotykaną dotychczas skalę”. Te pieniądze wzięte z budżetu państwa muszą do budżetu wrócić – wskazała partia Katarzyny Lubnauer.

Sprawa jest już zamknięta. Proszę opozycję, aby przestała zadawać wciąż te same pytania i pozwoliła rządowi pracować – tak na zarzuty odpowiedział Paweł Szrot.

– W tym punkcie muszę wskazać z całym naciskiem, iż jest to temat zamknięty. W ostatnim czasie podjęto decyzje polityczne, które zamykają sprawę nagród. Wszyscy na tej sali wiemy, że ministrowie oraz sekretarze stanu przekażą nagrody poprzednio im wypłacone na cele charytatywne, więc my w Kancelarii Premiera nie rozumiemy nerwowości związanej z dyskusją na ten temat. Pan premier Mateusz Morawiecki zadecydował również o tym, że członkowie rządu nie będą już otrzymywali nagród. Decyzje te są precyzyjne i czytelne. Jestem absolutnie przekonany, że wszystkie osoby, których polityczne i merytoryczne decyzje dotyczą, wykonają te zadania – podkreślił Paweł Szrot.

W ubiegłym tygodniu Komitet Polityczny PiS podjął decyzję o tym, iż nagrody mają zostać przekazane do połowy maja do Caritas Polska. Prezes partii Jarosław Kaczyński zaznaczył, że Polacy „oczekują skromności”.

Dziś o przekazaniu swojej nagrody poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. [czytaj więcej]

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj