fot. PAP/Leszek Szymański

W Sejmie otwarto wystawę z okazji stulecia Polskiego Czerwonego Krzyża

W Sejmie otwarto w środę wystawę z okazji stulecia działalności Polskiego Czerwonego Krzyża. Na ekspozycji zaprezentowano historię PCK, a także przemianę podejścia społecznego do kwestii takich, jak ochrona zdrowia, krwiodawstwo, edukacja i zdrowe odżywianie.

Wystawę otworzyła wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek, która odczytała list od marszałka Marka Kuchcińskiego.

„Na przestrzeni dziejów nasze społeczeństwo doświadczyło wielu nieszczęść. Polski Czerwony Krzyż, podobnie jak Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, stanowił piękną odpowiedź dobrych i wrażliwych ludzi na rozległe społeczne potrzeby. Powstał bowiem z pragnienia niesienia pomocy podczas klęsk wojen, głodu, epidemii, przyjmując za swoją misję troskę o godność człowieka” – napisał Marek Kuchciński.

„Losy tej instytucji silnie łączą się z odbudowywaniem naszej państwowości. To, jacy jesteśmy, i jaka jest Rzeczpospolita, zawdzięczamy również Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi” – dodał marszałek Sejmu.

Prezes PCK Stanisław Kracik przypomniał o misji Polskiego Czerwonego Krzyża, a także o jego zasługach m.in. podczas Powstania Warszawskiego.

„Ta mała wystawa, tych kilka zdjęć, jest opowieścią o tym, co było u początków, jest opowieścią o tym, co działo się w trakcie bardzo trudnych, dramatycznych chwil i jest wreszcie opowieścią o tym, jak próbujemy rozumieć i realizować tę misję dzisiaj w czasie pokoju” – powiedział.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu PCK poseł Marek Jakubiak przypominał m.in. o zasługach PCK w poszukiwaniu osób zaginionych podczas wojny.

„Polacy szczególnie dotknięci przez losy I i II wojny światowej mają naprawdę wielki dług wdzięczności wobec Polskiego Czerwonego Krzyża” – powiedział.

Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża powołano 18 stycznia 1919 r. (w 1927 r. zmieniło ono nazwę na Polski Czerwony Krzyż).

Od początku swojej działalności PCK pomagał rannym żołnierzom, organizował ruchome kuchnie polowe. Dzięki staraniom PCK otwierano szpitale, stacje kropli mleka i stacje pogotowia ratunkowego. Po wybuchu II wojny światowej PCK oddał do dyspozycji wojska szpitale, punkty sanitarne, sprzęt, uruchomił dodatkowo około 180 szpitali, wiele punktów sanitarnych i domów noclegowych.

W kwietniu 1943 r. ekipa PCK wyjechała do Katynia, gdzie przez dwa miesiące tzw. komisja techniczna pod kierownictwem sekretarza generalnego PCK Kazimierza Skarżyńskiego prowadziła ekshumacje, tworząc listę 2805 ofiar zbrodni.

W czasie Powstania Warszawskiego z członków PCK formowano patrole medyczne. Przedstawiciele tej organizacji brali udział w rozmowach dotyczących kapitulacji powstania. PCK był odpowiedzialny za przeprowadzenie ewakuacji z Warszawy wszystkich szpitali i punktów opatrunkowych wraz z rannymi i chorymi.

Ogromną rolę PCK odegrał także po zakończeniu wojny. Udzielał pomocy opiekuńczej, leczniczej i materialnej poszkodowanej ludności, oswobodzonym z obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Jednak najważniejszą formą aktywności PCK było wówczas poszukiwanie członków rodzin rozdzielonych przez wojenną zawieruchę i w tym zakresie dokonywano prawdziwych cudów. W rekordowym miesiącu, lutym 1946 r., do biura wpłynęło 80 tys. zapytań o losy bliskich.

W latach 50. pod patronatem PCK narodził się w Polsce ruch honorowego krwiodawstwa. Organizacja prowadziła także liczne akcje edukacyjne dla dzieci i młodzieży. Kilka dni po ogłoszeniu stanu wojennego władze państwa zgodziły się na wizyty przedstawicieli PCK w ośrodkach internowania, udzielania pomocy internowanym i ich rodzinom.

Obecnie PCK prowadzi 94 magazyny pomocy doraźnej, z których każdego roku korzysta prawie 100 tys. osób. Ponad 5,3 tys. sióstr PCK na co dzień opiekuje się osobami starszymi, chorymi i niepełnosprawnymi. Pod szyldem PCK działa 91 punktów opieki oraz 68 różnego rodzaju placówek, m.in. jadłodajnie, noclegownie i domy pobytu dziennego. Każdego dnia PCK przekazuje ciepły posiłek ponad 10 tys. osób potrzebujących.

Stulecie działalności PCK honorowym patronatem objęła pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda.

PAP/RIRM

drukuj