(fot. PAP)

W Sejmie dyskusja nad informacją premiera ws. podsłuchów

Donald Tusk złożył w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla rządu. Wcześniej tłumacząc się ws. afery taśmowej sugerował wątek rosyjski. Poinformował, że proceder nagrań trwał co najmniej półtora roku.

Premier zaznaczył, że afera podsłuchowa ma związek z osobami, które działały w dziedzinie połączeń gazowych między Polska a Rosją. W tle jest też „handel węglem zza wschodniej granicy, na wielką skalę” – powiedział.

Wcześniej Donald Tusk przeprosił za „bulwersujące, momentami skandaliczne, zachowania, język, niestosowne słowa”, urzędników państwowych, w tym ministrów, którzy znaleźli się na nagraniach opublikowanych przez tygodnik „Wprost”.

Tłumaczenia premiera to tylko zasłona dymna twierdzą politycy Prawa i Sprawiedliwości.

– Spodziewałam się, że premier może coś takiego zaproponować. Pytanie tylko, jaki jest tego koszt. To będzie oznaczało, że panowie się dogadali z PSL-em. Problemem nie są taśmy. Problemem jest to, co powiedziano na tych taśmach. Przed nami głosowanie, zobaczymy – komentowała Beata Szydło z PiS.

Podobnego zdania był dziś Krzysztof Szczerski. „To prawda jest powodem do dymisji tego rządu” – stwierdził podczas sejmowego przemówienia.

– Nie mamy dla was współczucia, dlatego, że gardzicie Polakami. To wynika jasno z rozmów, które zostały ujawnione. Nie znosicie Polaków i Polski, nie szanujecie jej, nie znacie naszej wartości. Jesteście tutaj obcy! Niech pan sam sobie płaci 7 zł za benzynę, niech pan u swoich kolegów odkrywa murzyńskość, niech pan sam siebie zadłuża, a nie nas. Niech pan prywatne obiady je za swoje pieniądze, a Polaków zostawcie w spokoju. Nikt z nas nie ekscytuje się podsłuchami, nie technika jest tu istotna. To nie nagrania są powodem do tego, że domagamy się dymisji rządu. To prawda jest powodem do dymisji tego rządu! Prawda, która się z tych taśm wyłania to bezwzględna prawda, która was tak bardzo boli. Bo to prawda o waszym upadku – powiedział poseł. 

Beata Kempa z Solidarnej Polski przekonywała Tuska, że ws. taśm należało skierować wniosek do prokuratora generalnego.

– Zastanawiałam się, jakim językiem do was mówić. (…) W duchu odpowiedzialności za kraj i przede wszystkim w duchu wielkiego szacunku dla naszych obywateli, którzy zostali sponiewierani przez władzę, trzeba mówić do was językiem cywilizowanym, ale naprzód – po tym, co zrobiliście – językiem prawa. A język prawa po tym, co zrobiliście, jest następujący: dzisiaj trzeba skierować, i to uczyniliśmy 16 czerwca, wniosek do prokuratora generalnego – mówiła Kempa.

Tymczasem Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga zatrzymała dwie osoby w związku z aferą taśmową. Nie podano ich tożsamości.

Konrad L., kelner z restauracji Amber Room w Pałacyku Sobańskich usłyszał natomiast zarzut używania nielegalnego podsłuchu.

RIRM / TV Trwam News

 

drukuj