fot. flickr.com

W poniedziałek szczyt strefy euro ws. zadłużenia Grecji

W poniedziałek odbędzie się szczyt strefy euro na temat negocjacji w sprawie pomocy dla zadłużonej Grecji. Spotkanie zwołał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

W czwartek rozmowy ministrów finansów państw eurolandu zakończyły się bez porozumienia z rządem w Atenach.

Dr Marian Szołucha, ekonomista, podkreśla, że w Grecji nie stało się nic nadzwyczajnego, co usprawiedliwiałoby wzrost obaw o wyjście tego kraju ze strefy euro. Zauważa, że problem powraca co kwartał. Dodaje, że zależy na tym zadłużonym jak i kredytodawcom.

– Wszystko wskazuje na to, że interes obu stron jest wspólny – trwanie Greków w ramach struktur europejskich. Z jednej strony zależy na tym Niemcom i Francuzom jako największym wierzycielom Grecji i też najpotężniejszym krajom unijnym, ponieważ „ratując Grecję”, tak naprawdę ratują oni swoje własne sektory finansowe, a w związku z tym i sytuację budżetową na własnym podwórku. Z drugiej strony Grekom, nawet populistom Syrizy, brakuje chyba odwagi, żeby zaryzykować skutki, jakie mógłby dla tego kraju przynieść grexit – podkreślił dr Marian Szołucha.

Stojąca na skraju bankructwa Grecja stara się o odblokowanie kolejnej transzy pomocy od międzynarodowych wierzycieli. Chodzi o ponad 7 mld euro. Wierzyciele domagają się jednak reform strukturalnych, na które nie chce zgodzić się rządząca Syriza.

RIRM

drukuj