fot. PAP/EPA

W Petersburgu dobiega końca szczyt G20

W Petersburgu trwa drugi, ostatni dzień szczytu G20, nieformalnego klubu skupiającego 19 największych gospodarek świata i Unię Europejską.

Spotkanie pod przewodnictwem prezydenta Rosji Władimira Putina z udziałem prezydenta USA Baracka Obamy zostało zdominowane przez temat Syrii. Według francuskich źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się AFP, przywódcy międzynarodowi nie doszli do porozumienia w sprawie ewentualnej interwencji militarnej w Syrii.

Różnice zdań ogniskowały się wokół rozbieżności między Rosją, popierającą rząd w Damaszku i Stanami Zjednoczonymi, opowiadającymi się za interwencją zbrojną. Konflikt syryjski jest też przedmiotem rozmów ministrów obrony państw UE, którzy spotkali się dziś w Wilnie.

Dariusz Sobków, były ambasador Polski przy UE podkreśla, że dzisiejszy świat stoi przed wielką szansą, aby do spraw międzynarodowych dodać ocenę Kościoła katolickiego, a więc ocenę troski o człowieka.

Aktywność papieża Franciszka i dyplomacji watykańskiej, która zorganizowała spotkanie z królem Jordanii; wysłała specjalny apel do przywódców G20 oraz poprosiła o specjalny dzień modlitw na całym świecie i post za pokój na świecie i pokój w Syrii. To wszystko elementy, które politycy wykorzystują i powinni wykorzystać dla budowania struktur pokoju. A dla Kościoła jest to okazja, żeby wejść z przesłaniem miłości tam, gdzie od kilku lat panuje nienawiść. Jest to jak najbardziej podejście św. Franciszka z Asyżu. Wkładanie i propagowanie miłości tam, gdzie panuje wojna i nienawiść – powiedział Dariusz Sobków.

Były ambasador Polski przy UE podkreśla, że nie doszło na G20 do otwartej konfrontacji pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami interwencji w Syrii, co jest bardzo małym, ale pozytywnym aspektem tego spotkania.

Jest wola poszukiwania rozwiązań politycznych. To jest malutki sukces szczytu w Sankt Petersburgu, ponieważ jest wola wyjścia z logiki wojennej. To jest bardzo cenna rzecz. Druga bardzo istotna sprawa jest taka, że do dzisiaj nie powiedziano wyraźnie, kto jest odpowiedzialny bezpośrednio za użycie broni chemicznej, która miała być pretekstem do interwencji militarnej. Kwestii zasadniczej jeszcze nie rozwiązano, co daje czas dla tych wszystkich, którzy służą pokojowi. Można powiedzieć, że spotkanie w Sankt Petersburgu zyskało na czasie dla ludzi dobrej woli – podkreślił Dariusz Sobków.

RIRM

drukuj