fot. flickr.com

W PE o rezerwie stabilizacyjnej na rynku CO2

Komisja środowiska Parlamentu Europejskiego ma dziś zatwierdzić porozumienie ws. utworzenia rezerwy stabilizacyjnej dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2.

Porozumienie ma, poprzez podniesienie cen pozwoleń na emisję CO2, zmobilizować przemysł do realizacji założeń unijnej polityki klimatyczno-energetycznej i inwestycji w zielone technologie.

Komisja Europejska proponowała, by rezerwa została uruchomiona w 2021 r., jednak negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich ustalili, że stanie się to w 2019 r. Polsce nie udało się zablokować tych przepisów.

Były minister ochrony środowiska, poseł PiS Jan Szyszko stwierdza, że zmiany będą niekorzystne dla polskiej gospodarki.

– Skutkiem będzie to, że wzrośnie cena jednej jednostki emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Jest to działalność zgodna z koncepcją Komisji Europejskiej, która za wszelką cenę chce doprowadzić do tego, aby cena jednej tony emisji była na poziomie ok. 30 euro. Ta kwota dla jednej tony emisji to spadek konkurencyjności dla polskiego przemysłu, wzrost cen energii, dalsza stymulacja procesu dekarbonizacji w Polsce, a więc blokowania polskich zasobów energetycznych w postaci węgla kamiennego i brunatnego – stwierdza poseł Jan Szyszko.

Poza Polską zastrzeżenia do nowych rozwiązań zgłosiły też Węgry, Chorwacja, Rumunia, Bułgaria i Cypr.

RIRM

drukuj