fot. PAP/EPA

W PE debata nad rezolucją ws. Ukrainy

W PE w Strasburgu z inicjatywy posłów PiS odbędzie się dziś debata nt. sytuacji na Ukrainie. Będzie ona poparta rezolucją, w której Parlament wyraża duże rozczarowanie w związku z niepodpisaniem przez władze ukraińskie umowy stowarzyszeniowej z UE.

– Apelujemy w tej rezolucji o to, żeby unikać rozwiązań siłowych w stosunku do ludzi, którzy protestują na kijowskim Majdanie. Uważamy, że to ostatnia rzecz, która może się zdarzyć, aby rozwiązać ten konflikt. Byłem na Majdanie, byłem w Kijowie z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Widziałem tych ludzi, były ich tysiące. To nie są ludzie, którzy przychodzą tam stać na mrozie dla własnego widzimisię. Wręcz przeciwnie – czują się oszukani, uważają, że zabito ich marzenia. Wierzyli w to, że będzie porozumienie z UE, tymczasem władze ich zwyczajnie oszukały. Mam nadzieję, że PE wyrazi dużą solidarność z tymi ludźmi, z mieszkańcami Kijowa, z obywatelami Ukrainy, którzy chcą robić wszystko, aby być w przyszłości częścią cywilizacji zachodniej, a nie funkcjonować w obrębie wpływów rosyjskich – mówi europoseł Tomasz Poręba.

Przypomnijmy, na Ukrainie od 21 listopada trwają antyrządowe demonstracje, przeciwko odłożeniu przez władze ukraińskie podpisania umowy o stowarzyszeniu z UE.

Demonstranci domagają się dymisji najwyższych władz kraju. Dziś prezydent Wiktor Janukowycz spotka się ze swoimi trzema poprzednikami: Leonidem Krawczukiem, Leonidem Kuczmą i Wiktorem Juszczenką. Wizytę w Kijowie złoży szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Wczoraj administracja prezydencka poinformowała, że Janukowycz poparł propozycję Leonida Krawczuka w sprawie uregulowania konfliktu między władzami a opozycją przy „okrągłym stole”.

Dziś w nocy siły wojsk wewnętrznych ukraińskiego MSW i milicyjnego Specnazu Berkut wypchnęły zwolenników opozycyjnej partii Swoboda z ich miasteczka namiotowego w Kijowie za pomocą tarcz, ale bez użycia pałek. Nad ranem protestujący powrócili na Majdan.


RIRM 

drukuj