fot. youtube.com

W. Gadowski: Polonio z całego świata, wspierajmy Polonię amerykańską w walce o Pomnik Katyński

W walce o Pomnik Katyński w jednym szeregu stanęli radny Jersey City Michael Yun, organizacje polonijne, polscy prawnicy działający w USA, American Jewish Congress i noblista. Niech to będzie koło zamachowe polskiej ofensywy – zaznaczył red. Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia”.

W Jersey City trwa spór o Pomnik Katyński. Burmistrz miasta Steve Fulop zapowiedział kilka dni temu przeniesienie monumentu z Exchange Place. Stwierdził, iż dzieło Andrzeja Pityńskiego jest zbyt drastyczne dla rodzin i dzieci. Jak wskazał Witold Gadowski, „awantura o Pomnik Katyński w Jersey City była Polsce potrzebna. Ujawniła, jak marnie jesteśmy notowani na świecie, a zawsze lepiej żyć rzeczami realnymi niż marzeniami. Wiemy, na czym stoimy. Jest z nami marnie na arenie międzynarodowej”.

Redaktor podkreślił jednak, że konflikt „wyzwolił jednocześnie taką energię w Polakach na całym świecie, że daj Boże zdrowie”.

– To było potrzebne. Nawet ataki diaspory żydowskiej, nawet obraźliwe wystąpienia różnych polityków tak nie zjednoczyły Polaków, jak ten monument katyński. Dla mnie jest on niezwykle ważny, bo do Katynia został wywieziony mój dziadek Franciszek Gadowski i tam zginął. (…) Bardzo się cieszę, że walka o Pomnik Katyński w Jersey City wyzwoliła taką energię – mówił.

Publicysta podkreślił, że wszyscy Polacy zaczęli się angażować i między sobą kontaktować. Stanęli razem – zaznaczył.

– Począwszy od grupy motorowej, która we wspaniałych kurtkach z naszywkami polskiej husarii stanęła wokół pomnika (…), a skończywszy na ludziach, którzy nigdy dotąd nie angażowali się w czynną politykę. Po raz pierwszy konsulat w Nowym Jorku stanął na wysokości zadania. Konsul spotkał się z Polakami, wygłosił świetne przemówienie i udzielił wsparcia Polakom w walce o zatrzymanie Pomnika Katyńskiego w Jersey City na Exchange Place – powiedział Witold Gadowski.

Dziennikarz stwierdził, iż „jesteśmy coraz bliżej, aby zwyciężyć burmistrza Fulopa”. To będzie przede wszystkim zasługa Polonii – wskazał.

Dodał, że w walce o Pomnik Katyński „odezwały się różne głosy, często bardzo wzruszające, m.in. noblista z dziedziny medycyny Andrew Schally, który bardzo radykalnie wsparł protesty Polonii. Nie przypadkowo, ponieważ jest synem Kazimierza Schally, szefa gabinetu wojskowego prezydenta Mościckiego”.

– Na sam koniec, co jest już znaczeniem wielkiej wagi, zareagował American Jewish Congress, który potępił działania burmistrza Fulopa. Udało się coś, czego polskiej dyplomacji nie udało się przeprowadzić nigdy. W jednym szeregu stanęli radny Jersey City Michael Yun, organizacje polonijne, polscy prawnicy działający w USA, American Jewish Congress i noblista. To się rozszerza. Niech to będzie koło zamachowe polskiej ofensywy. (…) Polonio z całego świata, wspierajmy dziś naszą polonię amerykańską w walce o Pomnik Katyński – akcentował Witold Gadowski.

Dziennikarz skomentował również m.in. odejście Joanny Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej oraz działania Polskiej Fundacji Narodowej.

RIRM

drukuj