fot. youtube.com

W. Gadowski: Orlen robi to, czego nie robi KGHM – inwestuje w rozwój przemysłu petrochemicznego 

Już nie raz chwaliłem prezesa Orlenu – nie mam w tym naprawdę żadnego interesu – ale chwalę nowego prezesa Orlenu, bo postanowił zainwestować 8 mld złotych w rozwój przemysłu petrochemicznego po to, żeby Orlen nie kupował już żadnych komponentów za granicą, ale mógł je sam wytwarzać. To jest właśnie to, czego nie robi KGHM – mówił w swoim „Komentarzu tygodnia” red. Witold Gadowski.

Dziennikarz zwrócił uwagę na problem, który pojawił się w jednym z największych zakładów energetycznych w Polsce, mieszczącym się w Bełchatowie, gdzie kończą się złoża węgla brunatnego.

– Zakład energetyczny oparty na węglu brunatnym ma sens tylko wtedy, gdy złoża są w bezpośredniej bliskości miejsca, gdzie produkuje się energię, gdy można po prostu ustawiać taśmociąg z węglem brunatnym. Trzeba bardzo dużych ilości węgla brunatnego, żeby utrzymać proces technologiczny produkcji prądu i ciepła. Złoża Bełchatowa się kończą. Gigantyczne, ale kończą się. Najbliższe w stosunku do Bełchatowa złoża są w odległości 60 km od Bełchatowa. Co na to wszystko zrobi pan Sławomir Zawada? Jak rozwiąże problem tego, że jeden z największych zakładów energetycznych w Polsce może przestać produkować energię? Jak będzie wtedy wyglądać bilans energetyczny Polski? – pytał Witold Gadowski.

Publicysta nawiązał również do działalności Polskiej Grupy Energetycznej. W tym kontekście zauważył, że Lucyna Kwiatos, która obecnie zasiada w zarządzie PGE Energia Odnawialna, w latach 2012-2013 była we władzach duńskiej firmy Dong Wind Energy. W 2013 roku firma ta sprzedała PGE 11 projektów farm energii odnawialnej za kwotę niemal miliarda złotych

– W latach 2012-2013  (…) pani Kwiatos zasiadała we władzach firmy Dong Wind Energy, duńskiej firmy, która przedstawiła projekty farm wiatrowych. Farmy wiatrowe w 2013 roku były kupowane przez Polską Grupę Energetyczną. Jednym słowem, pani Kwiatos, prawnik z wykształcenia, nadzorowała z ramienia formy Dong sprzedaż 11 projektów farm wiatrowych, z tym, że tylko 2 farmy istniały w rzeczywistości, a 9 farm istniało na zasadzie prezentacji w Power Poincie. No, ale PGE szumnie kupiło 11 projektów farm energii odnawialnej. To była kwota prawie miliarda złotych. Dziś pani Kwiatos zasiada w zarządzie PGE Energia Odnawialna. Zachodzi pytanie: czy nie istnieje konflikt interesów pomiędzy poprzednim stanowiskiem pracy i dzisiejszym stanowiskiem pracy pani Kwiatos? Czy kiedykolwiek ktoś zbadał sensowność i efektywność zakupów projektów od firmy Dong? – zastanawiał się redaktor.

Witold Gadowski poinformował, że kilka osób usiłowało odnaleźć archiwum firmy PGE Energia Odnawialna. Dokumenty te zostały przekazane do zarejestrowanej w Londynie firmy Libris – dodał.

– W PGE Energia Odnawialna kilka osób usiłowało odnaleźć archiwum tej firmy. Archiwum tej firmy to informacje strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, ale nie tylko. To są także informacje np. o elektrowniach szczytowo-pompowych, o instalacjach, które mogą mieć istotne znaczenie z punktu widzenia obronności Polski, z punktu widzenia podejmowania strategicznych decyzji dla Polski. Okazało się, że całe archiwum zostało przekazane do prywatnej firmy Libris. Prywatna firma Libris jest częścią Libris Holding, która zarejestrowana jest w Londynie, w niewielkim dwupiętrowym budyneczku. (…) Warto dojść do tego, (…) kto stoi za Libris Holding, czyli mówiąc krótko, kto bez posiadania certyfikatu bezpieczeństwa może grzebać w informacjach strategicznych dla polskiego państwa – zaznaczył.  

Dziennikarz pochlebnie wyraził się na temat działalności prezesa Orlenu Daniela Obajtka oraz pomyśle połączenia Orlenu z Lotosem.

– Już nie raz chwaliłem prezesa Orlenu – nie mam w tym naprawdę żadnego interesu – ale chwalę nowego prezesa Orlenu, bo, po pierwsze, postanowił zainwestować 8 mld złotych w rozwój przemysłu petrochemicznego po to, żeby Orlen nie kupował już żadnych komponentów za granicą, ale mógł je sam wytwarzać. To jest właśnie to, czego nie robi KGHM. W to postanowił zainwestować nowy prezes Orlenu. Drugi projekt, który wspieram z całego serca, to fuzja z Lotosem, stworzenie ogromnej firmy, w której będzie jedna flota, zaopatrująca stacje benzynowe, jedna sieć stacji benzynowych i jeden system zamawiania produktów na stacje benzynowe – akcentował autor „Komentarza tygodnia”.

Publicysta odniósł się również do nałożenia przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa ceł na Chiny. Jak podkreślił, wynika to z przewidywań Trumpa co do skutków dalszego prowadzenia agresywnej polityki proeksportowej przez Chińczyków.

– Wreszcie któryś z prezydentów Stanów Zjednoczonych zauważył, że za 30 lat, gdybyśmy nie zastosowali (my jako świat Zachodu) żadnej zmiany w rozliczeniach z Chinami, to większość firm, większość biznesów opłacalnych na Zachodzie i w świecie byłaby już własnością Chińczyków. Chińczycy stosują bardzo agresywną strategię proeksportową. Na czym ona polega? Polega ona na tym, że starają się zarzucać cały świat przetworzonymi przez siebie produktami (…), a jednocześnie stosują zaporowe przepisy dotyczące importu na ich własny rynek różnych surowców – wyjaśnił redaktor Gadowski.

RIRM

drukuj