fot. PAP

W Europarlamencie ws. Telewizji Trwam

Parlament Europejski pochyla się dziś nad dokumentem w sprawie standardów określających wolność mediów w Unii Europejskiej. Sprawozdanie rumuńskiej eurodeputowanej, Renate Weber odnosi się m.in. do Karty Praw Podstawowych, gdzie w art. 11 ust. 2 zapisano, że „szanuje się wolność i pluralizm mediów”.

Jeżeli europosłowie przyjmą ten raport, to każdy z krajów członkowskich Unii Europejskiej będzie wezwany przez Parlament Europejski do „powstrzymania się od stwarzania zagrożeń dla wolności mediów oraz do rozwijania lub wspierania mechanizmów ograniczających te zagrożenia, takie jak próby nadmiernego i politycznego ingerowania lub wywierania presji oraz narzucania mediom stronniczej kontroli i cenzury czy też bezprawnego ograniczania wolności i niezależności środków masowego przekazu w służbie interesów prywatnych lub politycznych”.

W proponowanym raporcie podkreśla się również znaczenie korzystania z prawa do wolności wypowiedzi bez jakiejkolwiek dyskryminacji oraz w oparciu o równość i równe traktowanie. Za sobą mamy już debatę w tej sprawie. Uczestniczyła w niej m.in. komisarz do spraw agendy cyfrowej, Neelie Kroes, do której zwrócił się na forum Europarlamentu prof. Mirosław Piotrowski nawiązując m.in. do sprawy nieprzyznania miejsca Telewizji Trwam na tzw. cyfrowym multipleksie.

– W sprawozdaniu określającym wolność mediów w UE w pkt. 31 Parlament Europejski wzywa Komisję Europejską „do sprawdzenia, czy państwa członkowskie przyznają licencje na nadawanie na podstawie obiektywnych, przejrzystych, niedyskryminujących i proporcjonalnych kryteriów”. Sądzę, że w pierwszym rzędzie Komisja Europejska powinna zająć się dyskryminacyjnymi praktykami ograniczającymi wolność mediów katolickich w Polsce. Idzie tu o zablokowanie nadawania na cyfrowym multipleksie Telewizji Trwam. W tej sprawie pisałem już z innymi europosłami do pani komisarz Neelie Kroes. Bardzo dziękuję pani komisarz za odpowiedź i wsparcie, ale półtora roku i nie ma realnych efektów. Liczymy na panią komisarz. W ubiegłym roku odbyło się specjalne wysłuchanie publiczne w Parlamencie Europejskim dotyczące dyskryminacyjnych praktyk wobec katolickich mediów w Polsce. Obywatele polscy, a zarazem Unii Europejskiej, w obronie katolickiej Telewizji Trwam zebrali 2,5 miliona podpisów. Jeśli mamy poważnie traktować zapisy przyjmowanej rezolucji, to zarówno PE jak i KE w pierwszym rzędzie powinna zająć się tą sprawą – powiedział na forum Parlamentu Europejskiego, prof. Mirosław Piotrowski.

Komisarz Neelie Kroes jest wdzięczna europosłom za wystąpienia, a teraz czeka na wynik dzisiejszego głosowania. W dokumencie czytamy też, że Unia Europejska ma kompetencje do przedsięwzięcia środków legislacyjnych, mających na celu ochronę i promowanie wolności wypowiedzi i pluralizmu mediów w odniesieniu do dostępu obywateli do informacji dotyczących ważnych wydarzeń lub relacji.

Dawid Nahajowski, Strasburg

drukuj