fot. PAP/Andrzej Grygiel

W czasie wybuchu w kopalni w Karwinie pod ziemią pracowało 23 górników, w tym 22 Polaków

W czasie wybuchu pod ziemią pracowało 23 górników, w tym 22 Polaków – poinformował rzecznik kopalni Ivo Czelechovsky. Pięć osób zginęło, osiem uznano za zaginione, dziesięć zostało rannych., w tym trzy osoby hospitalizowano.

Z Polski „na miejsce udały się dwa pięcioosobowe zastępy zawodowego pogotowia górniczego, wyszkolone w działaniach po takich zdarzeniach, a także pomiarowiec z chromatografem” – powiedział PAP w piątek rzecznik CSRG Robert Wnorowski.

„Zabrali ze sobą specjalistyczny sprzęt atestowany do pracy w warunkach zagrożenia wybuchem, czyli taki, który nie może iskrzyć” – dodał Wnorowski.

Wnorowski przypomniał, że CSRG jest częścią Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. „To oznacza, że jesteśmy w pełnej gotowości 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu”.

W kopalni w Karwinie doszło w czwartek o godz. 17.16 do wybuchu metanu.

Do pracy w Czechach wysłała polskich górników firma Alpex.

PAP/RIRM

drukuj