PAP/Wojciech Pacewicz

W całym kraju odbyły się egzaminy ósmoklasistów

Setki tysięcy ósmoklasistów przystąpiło dziś do egzaminów końcowych. Według wstępnych informacji, w każdej szkole udało się skompletować komisje egzaminacyjne. Tymczasem maturzyści apelują do swoich nauczycieli o nieutrudnianie podejścia do egzaminów maturalnych.

W całej Polsce trwały dzisiaj egzaminy ósmoklasistów. Według informacji przekazanych przez ministerstwo edukacji, mimo strajku nauczycieli nie było żadnych zakłóceń.

– To jest ta dobra informacja, którą możemy przekazać – mam z dzisiaj informacje z Ministerstwa Edukacji Narodowej, że wygląda na to, że we wszystkich szkołach ten egzamin powinien się odbyć – wskazał szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Pod znakiem zapytania stoją jednak jeszcze egzaminy maturalne.

– Myślę, że do tego nie dojdzie, podobnie, jak wszyscy byliśmy straszni tym widmem, że nie dojdzie do egzaminu gimnazjalistów i ósmoklasistów, a udało się dzięki odpowiedzialności również części środowiska nauczycieli je przeprowadzić – powiedział Jacek Sasin.

Aby podejść do matur nauczyciele muszą wystawić uczniom oceny końcowe do 16 kwietnia. Protestujący zapowiadają jednak, że nie zwołają w tym celu rad.

– Dla mnie jest w ogóle barbarzyństwem rozpatrywanie tego, że w wyniku strajku młodzi ludzie mogą nie podejść do matur. Dla mnie to jest autentyczne barbarzyństwo i w ogóle myślenie tego typu jest absolutnie rzeczą niedopuszczalną. Ci młodzi ludzie nie mogą być ofiarami sporu dorosłych – mówił Andrzej Dera, minister w kancelarii prezydenta.

O zawieszenie strajku na czas matur zwrócili się do swoich nauczycieli m.in. maturzyści z jednego z krakowskich liceów.

– Zwracamy się do Was z prośbą, by nie używać nas, naszej przyszłości, marzeń i planów do wywierania nacisku na rządzących. Od pewnego czasu żyjemy w ciągłej niepewności, jak potoczą się nasze losy, które są nierozerwalnie związane z Waszymi dalszymi krokami – napisali maturzyści.

Nawet jeśli matury się odbędą, to strajk w tym momencie, w czasie ostatnich przygotowań, może mieć negatywny wpływ na wynik egzaminu.

Przez ostatnie tygodnie nie będą powtarzały materiału, co odbije się na ich wynikach i kto weźmie odpowiedzialność za te wyniki? Ja chciałbym, żeby nauczyciele spróbowali zrozumieć, że propozycja, która jest na stole jest naprawdę ciekawą propozycją – oznajmił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Już za dwa lata nauczyciel dyplomowany miałby zarabiać osiem tysięcy złotych brutto. Warunek był jednak taki, że przy tablicy stałby o dwie godziny dłużej niż obecnie. Taki wariant nauczyciele odrzucają.

– Rozumiemy Wasze motywy, wspieramy walkę o Wasze prawa, ale prosimy Was, nie przekreślajcie naszych szans na przyszłość, jaką sobie zaplanowaliśmy – zaapelowali maturzyści.

Apelują uczniowie i apeluje premier.

– Chciałbym też zaapelować o to, żeby na te zbliżające się święta, na Wielki Tydzień, może zawiesić ten protest jeśli nie uda się go zakończyć, to chociaż wstrzymać go na ten czas – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Po świętach premier Mateusz Morawiecki chce zorganizować okrągły stół w sprawie systemu oświaty. W ogólnonarodowej debacie mieliby wziąć udział nauczyciele, związkowcy, a także rodzice.

TV Trwam News/RIRM

drukuj