fot. twitter.com

W. Brytania podejrzewa Rosję o atak chemiczny na b. podwójnego szpiega

Premier Theresa May powiedziała w Izbie Gmin, że brytyjski rząd uznał za „wysoce prawdopodobne”, iż za próbą zabójstwa Siergieja Skripala – byłego podwójnego szpiega – stała Rosja. Wielka Brytania zażądała od Kremla złożenia pilnych wyjaśnień.

Sekretarz Stanu USA Rex Tillerson powiedział, że Biały Dom uważa te podejrzenia za uzasadnione. „Pociągnie to za sobą reakcję” – dodał. Również Unia Europejska zapewniła Wielką Brytanię o solidarności.

Dr Łukasz Kister, ekspert ds. bezpieczeństwa, wskazuje, że rząd w Londynie jest świadom, iż operacje rosyjskich służb mogą zdestabilizować sytuację także w Wielkiej Brytanii.

– Stąd tak radykalna reakcja rządu w Londynie, który świadom jest tego, że działania specjalne, operacje prowadzone przez rosyjskie służby, mogą radykalnie zdestabilizować sytuację także w Wielkiej Brytanii. To nie są wyłącznie działania związane z realizacją jakichś wewnętrznych gier politycznych, ale jest to działanie, którego skutki mogą być krytyczne także dla bezpieczeństwa międzynarodowego – zaznacza dr Kister.

Rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa nazwała „cyrkowym przedstawieniem” debatę w brytyjskim parlamencie nt. zamachu na byłego szpiega Siergieja Skripala.

66-letni Skripal oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia zostali 4 marca przyjęci w stanie krytycznym do szpitala, gdy stracili przytomność podczas pobytu w centrum handlowym w mieście Salisbury. Sprawa przypomina zabójstwo Aleksandra Litwinienki, który w 2006 r. został zamordowany radioaktywnym polonem przez dwóch byłych agentów FSB.

RIRM

drukuj