fot. flickr.com

W Brukseli trwa sesja robocza dot. współpracy UE i Turcji

Współpraca na linii Unia Europejska – Turcja mająca na celu powstrzymanie napływu migrantów do Wspólnoty to priorytetowa kwestia, jaka zostanie omówiona podczas szczytu UE – Turcja, który odbywa się w Brukseli.

O godzinie 15.00 w Radzie Europejskiej rozpoczęła się sesja robocza. Naszą Ojczyznę reprezentuje premier Beata Szydło. Wcześniej odbył się tzw. lunch roboczy z udziałem tureckiego premiera.

Nie jest tajemnicą, że dyskusje na linii Unia Europejska – władze tureckie nie należą do najłatwiejszych. Istnieją kwestie sporne. Na pewno padną dziś pytania o liberalizację wiz oraz odbędą się rozmowy na temat sposobów ochrony tureckich granic. W Brukseli padają pytania o to kto powinien wziąć odpowiedzialność za ochronę granic państw strefy Schengen.

– Uważam, że Turcja może obiecać coś w zamian za europejskie pieniądze, ale to nie zda egzaminu. Turcja powie: „staramy się kontrolować, staramy się coś robić, zawracamy niektóre łodzie” itd., ale chodzi tutaj o nas – to Unia Europejska i poszczególne państwa członkowskie muszą kontrolować własne granice, to odpowiedzialność, której nie możemy przerzucać na kogoś innego – powiedział europoseł Petr Mach z Republiki Czeskiej.

Co do ochrony granic to ogromne znaczenie ma tutaj postawa greckiego premiera, ponieważ to do jego kraju z Turcji docierają rzesze migrantów, a idzie wiosna i warunki na morzu pewnie się poprawią. Przypomnieć należy, że podczas ostatniego szczytu UE-Turcja ustalono, że migranci, którzy nie potrzebują ochrony międzynarodowej będą odsyłani z powrotem do ich krajów pochodzenia. Ten szczyt to okazja do weryfikacji postępów Turcji co do realizacji ustaleń tego kraju z Unią Europejską.

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj