fot. Paweł Palembas

W Bieszczadach deszcz, mgła i ograniczona widoczność

W Bieszczadach dziś rano padał deszcz, a mgła ograniczała widoczność; jest ślisko. „Mamy nadzieję, że to krótkotrwałe ochłodzenie, a pogoda zacznie się poprawiać” – powiedział ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Paweł Szopa.

„Rano termometry pokazywały 13 stopni w Ustrzykach Górnych i 14 stopni Celsjusza w Cisnej. Wszędzie notujemy opady deszczu. W dolinach widać w promieniu jednego kilometra, natomiast powyżej górnej granicy lasu widoczność jest ograniczona do 50 metrów” – mówił Paweł Szopa.

Ratownik zwrócił uwagę, że w czerwcu Bieszczady i Beskid Niski odwiedza sporo wycieczek szkolnych z całego kraju.

„Notujemy duże natężenie ruchu turystycznego. Nie oznacza to jednak wzrostu naszych interwencji. Te zdarzają się sporadycznie. Są to zazwyczaj urazy kończyn bez poważniejszych konsekwencji” – dodał ratownik dyżurny.

Przypomniał, że wybierający się w góry „zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy”, a w nim zainstalowaną aplikacje „Ratunek”.

„Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych” – zaznaczył Paweł Szopa.

Ratownik dyżurny podkreślił, że „w okresie letnim wybierający się w góry powinni pamiętać o nakryciu głowy, okularach przeciwsłonecznych i napojach”.

„W górach wody jest mało lub jej nie ma, a ubytki płynu należy uzupełniać na bieżąco” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj