fot. PAP/Grzegorz Michałowski

ViaTOLL staje się źródłem danych dla służb

System e-myta pobierający od kierowców opłaty za korzystanie z dróg, stał się dla służb źródłem danych. O sprawie poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”.  

Od 2011 r. do operatora systemu viaTOLL wpłynęło łącznie 5 tys. 116 zapytań. Pochodzą one głównie od policji, urzędu skarbowego, Inspektoratu Transportu Drogowego oraz CBŚ i ABW.

Służby i urzędy zazwyczaj są zainteresowane trasą i czasem przejazdu kierowcy. W razie potrzeby mogą też zapytać o dokonywane transakcje.

Operator systemu poinformował, że przekazywane dane są najczęściej wykorzystane do śledztw objętych tajemnicą. Wiadomo, że chodzi m. in. o poszukiwanie skradzionych aut oraz przemyt nielegalnych imigrantów i kontrabandy. Pojawiają się wątpliwości, czy informacje mogą służyć skarbówce do organizowania podatkowych nagonek na przedsiębiorców.

Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa zapewnia, że resort podejmie starania zapewniające ochronę danych wrażliwych.

Trudno spekulować, do czego mogą być wykorzystane dane systemu poboru opłat viaTOLL. Kiedy jeszcze byłem posłem opozycji podnosiliśmy wyraźnie, że system poboru opłat nie tylko pozwala pobrać opłaty za przejazd drogami krajowymi, ale to także system, który gromadzi informacje o samochodach, które poruszają się po drogach. Absolutnie niedopuszczalnym jest, żeby te dane wrażliwe były szeroko dostępne. Chciałbym wprost jednoznacznie zapewnić, że zrobimy wszystko, aby dane, które gromadzone są w systemie nie były wykorzystywane przeciwko przedsiębiorcom. Zapewniam, że takie decyzje na pewno w gronie rządu zapadną – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

W pozyskiwaniu danych pomaga sieć 830 bramownic zamontowanych nad drogami. Ustalają one trasę i czas przejazdu.

System viaTOLL działa na polskich drogach od lipca 2011 roku. Dziennie generuje dla państwa zyski na poziomie 4 mln zł.

Dziennik Gazeta Prawna/RIRM

drukuj