fot. flickr.com

Ustawa o in vitro ma trafić dziś do prezydenta

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska ma dziś podpisać i skierować do prezydenta Bronisława Komorowskiego kontrowersyjną ustawę o in vitro.

Ustępujący wkrótce prezydent podkreślił, że podpisze ustawę, o ile będzie ona zgodna z ustawą zasadniczą. Wiele środowisk wskazuje, że łamie ona zapisy konstytucji.

Poseł Halina Olendzka z sejmowej Komisji Zdrowia podkreśla, że rządowy dokument legalizujący metodę sztucznego zapłodnienia powinien trafić do Trybunału Konstytucyjnego.

– Mam nadzieję, że tak się stanie. Dalsze postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym na pewno będzie jakiś czas trwało. Mam nadzieję, że w międzyczasie zmieni się władza i będziemy mogli wrócić do rozpatrywania tej ustawy i w całości ją odrzucić. Nie może być tak, żeby zarodki ludzkie – ludzie – nasze dzieci – były mrożone na 20 lat. To hańba i to uwłacza jakiejkolwiek godności ludzkiej; jakkolwiek, by chcieć ją rozumieć i określić. Człowiek jest człowiekiem od poczęcia do śmierci i nie można go na pewnym etapie zamrozić – zwróciła uwagę poseł Halina Olendzka.

Pod koniec ubiegłego tygodnia Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek ustawy o tzw. leczeniu niepłodności. Wniosek przeszedł różnicą kilku głosów.

W myśl przepisów, z procedury sztucznego zapłodnienia będą mogły skorzystać nie tylko małżeństwa, ale także osoby pozostające we wspólnym pożyciu. To otwiera drogę do metody in vitro homoseksualistom.

RIRM

drukuj