fot. flickr.com

USA i Wielka Brytania wzywają do rozejmu w Jemenie

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wezwały w niedzielę do natychmiastowego i bezwarunkowego zawieszenia broni w Jemenie. Ma to zakończyć wojnę między wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti a popieranym przez kraje arabskie rządem.

Sekretarz stanu USA John Kerry i szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson przedstawili swoje stanowisko po spotkaniu w Londynie.

Kerry powiedział, że jeśli obie strony jemeńskiego konfliktu zgodzą się na zawieszenie broni, to wysłannik ONZ ds. Jemenu Ismail Uld Szejk Ahmed szybko opracuje szczegóły i ogłosi szczegóły rozejmu.

„Nadszedł czas, by bezwarunkowo wdrożyć rozejm i usiąść do stołu rozmów” – powiedział Kerry dziennikarzom. Podkreślił, że pilne jest położenie kresu rozlewowi krwi w Jemenie. Jego zdaniem, powinno to nastąpić jak najszybciej. Dodał, że rozmawiał w tej sprawie z ministrami niektórych krajów Zatoki Perskiej. Wszyscy zgodzili się, że potrzeba wysiłków na rzecz deeskalacji konfliktu.

Boris Johnson powiedział, że konflikt w Jemenie coraz bardziej martwi wspólnotę międzynarodową, a liczne ofiary śmiertelne są nie do zaakceptowania.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Tylko południowa część kraju wraz z Adenem, podlega rządowi uznawanemu przez wspólnotę międzynarodową i popieranemu przez Arabię Saudyjską oraz inne kraje Zatoki Perskiej. Jego władza jest jednak w znacznej mierze iluzoryczna, co wykorzystują aktywne na południu i częściowo wschodzie kraju dżihadystyczne Państwo Islamskie i Al-Kaida.

Sunnicka koalicja arabska od marca 2015 roku, zwalcza wspieranych przez Iran rebeliantów Huti. Zmierzają oni do obalenia, popieranego przez Rijad prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego. Według ONZ, w wojnie zginęło już około 10 tys. osób.

Ostatnio, trzykrotnie z terytorium Jemenu ostrzelany został amerykański niszczyciel rakietowy USS Mason. Znajdował się on na Morzu Czerwonym. Żaden z pocisków nie trafił jednak do celu, bo załoga okrętu skutecznie udaremniła atak, wykorzystując możliwości niszczyciela.

PAP/RIRM

drukuj