fot. PAP/EPA

USA potępiają Nord Stream 2

Stany Zjednoczone potępiają gazociąg Nord Stream 2.  Europejczycy nigdy nie powinni być zakładnikami jednego źródła energii – mówił Rick Perry, sekretarz ds. energii USA.

Stany Zjednoczone nie wspierają projektu Nord Stream 2, o czym przypomniał po raz kolejny minister ds. energii USA Rick Perry. Stany Zjednoczone zachęcają Europejczyków do odrzucenia tego projektu.

Jestem również tutaj, aby potwierdzić sprzeciw mojego kraju wobec gazociągu Nord Stream 2 i jego tureckiego odpowiednika. Rurociągi te służyłyby do transportu jednego źródła energii z jednego kraju, korzystając z jednej trasy w celu dostarczenia tych dostaw. Odcięliby oni od siebie kraje poprzez dalsze wykorzystywanie krajów zależnych energetycznie – wskazał Rick Perry.

A tego nie powinny doświadczyć żadne kraje Europy.

Obywatele Europy, w szczególności obywatele Ukrainy, nigdy nie powinni być zakładnikami jednego źródła energii – mówił sekretarz ds. energii USA.

Rosja poprzez Nord Stream 2 próbuje osłabić Ukrainę – oceniał wielokrotnie prezydent Petro Poroszenko. Przeciwko budowie tego gazociągu protestuje nie tylko Ukraina, ale kraje bałtyckie, Polska i USA.

Uważamy, że żaden naród nie powinien zdominować dostaw gazu ziemnego do Europy jako całości ani do żadnego kraju. I z pewnością uważamy, że żaden naród nie powinien wykorzystywać dominacji do wymuszania lub wywierania presji na innych, tak jak Rosja próbuje to zrobić na Ukrainie – podkreślił Rick Perry.

Obecnie obowiązująca między Ukrainą a Rosją umowa na tranzyt wygasa w 2019 roku. Krótko potem uruchomiony ma zostać nie tylko Nord Stream 2, ale też gazociąg Turecki Potok, którym rosyjski gaz ma płynąć przez Turcję do Europy. Łącznie oba te rurociągi dają przepustowość 90 mld metrów sześc., co odpowiada ilości gazu transportowanej obecnie przez terytorium ukraińskie.

Rosyjski Gazprom zapowiada, że po wybudowaniu Nord Stream 2 tranzyt przez Ukrainę może być utrzymany w „pewnej skali”. Do kwestii bezpieczeństwa energetycznego odnieśli się także ambasador Polski w USA oraz ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. W piśmie z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości napisali:

Oboje mocno wierzymy, że bezpieczeństwo energetyczne i dywersyfikacja źródeł energii są niezbędne dla bezpieczeństwa i niezależności każdego kraju. Jeden dostawca nie powinien monopolizować europejskiego rynku energii. Projekty utrudniające dywersyfikację źródeł energii, zwłaszcza takie, jak Nord Stream 2, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego” – brzmiało oświadczenie dyplomatów.

Ambasadorowie napisali, że poprzez podjęcie strategicznego dialogu energetycznego między Stanami Zjednoczonymi a Polską, oba rządy pogłębiają współpracę w tym zakresie. Polska kilka dni temu podpisała umowę na dostawy skroplonego gazu ziemnego z amerykańską firmą Czeny-jer Marketing International. Zapewni ona długoletnie dostawy od przyszłego roku.

– Polska bardzo blisko chce i współpracuje z USA w dziedzinie bezpieczeństwa. Dziś obecne są na polskiej ziemi amerykańskie jednostki wojskowe. Cieszę się, że ta współpraca rozwija się również w zakresie bezpieczeństwa energetycznego – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa zapowiedział, że planuje jeszcze dwie kolejne umowy na dostawy gazu LNG. Zapewnił, że dostawy są 20-30 proc. tańsze niż obecnie kupowany gaz z Rosji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj