fot. PAP/EPA

USA: kandydaci na wiceprezydentów starli się w debacie telewizyjnej

Tim Kaine i Mike Pence – kandydaci na urząd wiceprezydenta USA, starli się w ich pierwszej i zarazem jedynej debacie telewizyjnej poprzedzającej listopadowe wybory.

Atakowanie kandydata na prezydenta z partii swego przeciwnika – taką taktykę obrali reprezentujący Demokratów Tim Kaine i członek Partii Republikańskiej Mike Pence. Spore oczekiwania dotyczyły zwłaszcza tego ostatniego. Pence musiał odpowiedzieć na zarzuty o niepłacenie podatków federalnych przez Donalda Trumpa.

– Jego zeznanie podatkowe wykazało, że przeszedł przez bardzo trudny okres. Wykorzystał jedynie system podatkowy, który w taki sposób powinien być używany. Zrobił to znakomicie – powiedział kandydat republikanów na wiceprezydenta USA.

Unikanie płacenia podatków przez Trumpa za niepatriotyczne uznało 61 proc. Amerykanów – wynika z opublikowanego niedawno sondażu. Przedstawianie kandydata Republikanów jako skorumpowanego polityka stało się w ostatnich dniach tematem przewodnim kampanii wyborczej Hillary Clinton.

– Donald Trump rozpoczął tę kampanię w 2014 roku. Powiedział, że gdy będzie kandydował na prezydenta, opublikuje swoje całościowe zeznanie podatkowe. Złamał pierwszą obietnicę – komentował Tim Kaine, kandydat demokratów.

Debatę zdominowały kwestie polityki zagranicznej. Kandydaci spierali się m.in. o walkę z terroryzmem, politykę wobec Rosji czy układ z Iranem. Kaine przypomniał wypowiedzi Trumpa mówiące o ugodowej postawie względem Rosji.

– Donald Trump po raz kolejny chwalił Władimira Putina. Jasne jest, że prowadzi wspólne interesy z rosyjskimi oligarchami, którzy są związani z Putinem – mówił Tim Kaine.

Pens próbował zbić argumenty rywala, twierdząc, że wypowiedzi, które przypisuje się Trumpowi, nigdy nie miały miejsca. Przechodził jednak również do ofensywy, zarzucając Hillary Clinton kampanię wyborczą opartą na znieważaniu konkurenta.

– To niezwykłe, gdy widzimy politykę Hillary Clinton jako sekretarza stanu. Była przecież architektem polityki zagranicznej Baracka Obamy. Widzimy całe części świata, szczególnie Bliski Wschód, które wymknęły się spod kontroli – wskazywał Pence.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się 8 listopada. Poprzedzą je jeszcze dwie telewizyjne debaty z udziałem Hillary Clinton i Donalda Trumpa. Rozstrzygną one, kto z dwójki kandydatów zasiądzie w fotelu prezydenta USA.


TV Trwam News/RIRM

drukuj