fot. PAP/EPA

USA i Japonia zaniepokojone zagrożeniami ze strony Korei Płn.

Przywódcy USA i Japonii wyrazili dziś zaniepokojenie poważnym i narastającym zagrożeniem ze strony Korei Północnej. Sprawa ma związek z przeprowadzoną przez Pjongjang w ostatni piątek kolejną próbą międzykontynentalnej rakiety balistycznej.

Jak poinformował Biały Dom prezydent USA Donald Trump rozmawiał dziś  telefonicznie z japońskim premierem Shinzo  Abe. Postanowiono, że konieczne jest wywieranie większej presji gospodarczej i dyplomatycznej na Koreę Północną.

Prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich KUL, podkreśla, że reżim w Pjongjangu uważa Stany Zjednoczone za swoje główne zagrożenie.

– Korea Północna postrzega Stany Zjednoczone jako kraj, który zagraża istnieniu tego państwa. USA zdają sobie sprawę, że niekontrolowane próby jądrowe, rakietowe Korei Północnej rzeczywiście niosą wielkie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, są czynnikiem bardzo mocno destabilizującym region. Jest to też czynnik, który może być rozgrywany na szerszą skalę geopolityczną. Jest obok potężne państwo chińskie, jest Rosja, która też nie wykazuje dość zdecydowanego potępienia, więc może być to kraj, który stanie się elementem wielkich rozgrywek politycznych – wskazuje profesor.

W odpowiedzi na próbę rakietową Korei Północnej prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że nie pozwoli, aby Chiny pozostawały bezczynne i chce, aby Pekin powstrzymał nuklearne ambicje swojego sąsiada.

Z kolei dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un wezwał do tworzenia nowych typów rakiet balistycznych i kolejnych wielkich sukcesów w tej dziedzinie.

RIRM/PAP

drukuj