fot. twitter.com

USA: były doradca D. Trumpa przyznał się do składania fałszywych zeznań

Były członek wyborczej ekipy doradczej Donalda Trumpa George Papadopoulos przyznał się do składania FBI fałszywych zeznań – poinformował w poniedziałek specjalny prokurator Ministerstwa Sprawiedliwości Robert Mueller.

Prokurator Mueller prowadzi śledztwo w sprawie domniemanego mieszania się Rosji w kampanię wyborczą na korzyść Donalda Trumpa.

George Papadopoulos jest prawnikiem zajmującym się zagadnieniami międzynarodowego rynku energetycznego i w 2016 roku wchodził w skład ekipy doradców wspierających kampanię prezydencką Donalda Trumpa. Jak głosi komunikat biura Roberta Muellera, 5 października przyznał się do winy w sprawie, która stała się jawna w poniedziałek.

Według dokumentów sądowych, George Papadopoulos złożył fałszywe zeznania Federalnemu Biuru Śledczemu (FBI) krótko po objęciu przez Trumpa 20 stycznia urzędu prezydenta, gdy wszczęło ono dochodzenie w sprawie wysiłków rosyjskich władz na rzecz zmanipulowania wyborów. Powiedział agentom FBI, iż był w kontakcie z osobami twierdzącymi, że mają powiązania z rosyjskimi władzami. Jedną z tych osób miał być niewymieniony z nazwiska zagraniczny „profesor” twierdzący, iż Rosja deklaruje posiadanie „brudów” na prezydencką kandydatkę Demokratów Hillary Clinton w postaci „tysięcy e-maili”. Wspomniany profesor zaaranżował dla Papadopoulosa w Londynie spotkanie z niezidentyfikowaną Rosjanką przedstawiającą się jako osoba mająca powiązania z wyższymi przedstawicielami rosyjskich władz. Jak zaznaczył George Papadopoulos, wszystko to działo się zanim dołączył do zespołu doradców Donalda Trumpa.

Jednak według Roberta Muellera, George Papadopoulos w rzeczywistości nie spotkał owego profesora przed swym wejściem do ekipy wspierającej kampanię wyborczą. Kłamał również twierdząc, że jego kontakty z profesorem były pozbawione konsekwencji.

„Prawda wygląda jednak tak, iż oskarżony George Papadopoulos zdawał sobie sprawę, że profesor ma istotne powiązania z wysokiej rangi przedstawicielami rosyjskiego rządu i że profesor rozmawiał z niektórymi z tych przedstawicieli w Moskwie” – zaznaczyła prokuratura.

Sprawa Papadopoulosa jest tylko pośrednio związana z przedstawionymi w poniedziałek przez Roberta Muellera zarzutami wobec byłego szefa sztabu wyborczego Donalda Trumpa Paula Manaforta oraz jego zastępcy na tym stanowisku i zarazem jego wieloletniego partnera biznesowego Ricka Gatesa.

W datowanym 5 października liście do adwokata Papadopoulosa Robert Mueller i jego ekipa zaznaczyli, że grozi mu do sześciu miesięcy więzienia i grzywna do 9,5 tys. dolarów, ale zgodzili się oni „zwrócić uwagę sądu na to, by przy wydawaniu wyroku uwzględnił wysiłki oskarżonego na rzecz współpracy z władzami” pod warunkiem dalszego udzielania prokuraturze żądanych przez nią informacji.

 PAP/RIRM

drukuj