fot. flickr.com

USA: Bez dostaw pomocy w Syrii nie będzie współpracy wojskowej z Rosją

Stany Zjednoczone nie zgodzą się na utworzenie wspólnego z Rosją centrum współpracy wojskowej, dopóki w Syrii nie ruszą dostawy pomocy humanitarnej – powiedział sekretarz stanu USA John Kerry w piątek w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem.

Kerry podkreślił w rozmowie telefonicznej, że Moskwa musi wpłynąć na reżim syryjski i sprawić, by przestał on blokować dostawy pomocy na oblężone obszary w Syrii, m.in. do miasta Aleppo na północnym zachodzie kraju – poinformował Departament Stanu w komunikacie.

Amerykański resort przypomniał, że opóźnienia w dostawach pomocy „powtarzają się” i są „nie do przyjęcia”. Dopóki pomoc nie zostanie dostarczona, USA nie zgodzą się na utworzenie centrum wymiany danych wywiadowczych i koordynacji ataków na siły islamistyczne w Syrii – podkreślono.

Rosyjskie MSZ podało, że Ławrow zaapelował do Kerry’ego, by zgodnie z obietnicą doprowadził do oddzielenia się sił umiarkowanej syryjskiej opozycji od bojowników organizacji Dżabat Fatah al-Szam (dawniej Front al-Nusra) i innych „ugrupowań terrorystycznych”.

Szef rosyjskiej dyplomacji powtórzył również, że konieczne jest ujawnienie „całego pakietu” składającego się na wynegocjowane przez Rosję i USA porozumienie o syryjskim rozejmie.

Uzgodniony w nocy z piątku na sobotę plan przewiduje zawieszenie broni przez siedem dni, począwszy od 12 września, a następnie rozpoczęcie skoordynowanej walki przez USA i Rosję przeciw ekstremistom z Państwa Islamskiego (IS) oraz Dżabat Fatah al-Szam, którzy nie są objęci rozejmem. Dotychczas upubliczniono ogólne założenia porozumienia, ale nie ujawniono szczegółów, co wzbudza obawy niektórych sojuszników Waszyngtonu, np. Francji.

Dostarczenie pilnie potrzebnej pomocy humanitarnej na oblężone obszary w Syrii jest jednym z warunków porozumienia o rozejmie. W przypadku Aleppo warunkiem jest wycofanie się sił rebelianckich i rządowych z okolic głównej drogi prowadzącej do miasta. Wcześniej w piątek rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że armia syryjska wycofała siły i sprzęt z tej trasy, ale powróciła na pozycje, gdy dostała się pod ostrzał rebeliantów.

 

PAP/RIRM

drukuj