fot. katedra-wawelska.pl

Uroczystości upamiętniające gen. Władysława Sikorskiego

W całym kraju, ale także za granicą trwają, bądź planowane są uroczystości w związku z przypadającą dziś 70. rocznicą śmierci Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego. Zginął on, 4 lipca 1943 r. w katastrofie lotniczej na Gibraltarze.

W katedrze na Wawelu sprawowana była Msza Święta. Na wzgórzu wawelskim można obejrzeć wystawę okolicznościową, przedstawiającą fotografie z różnych okresów działalności polityczno-społecznej gen. Sikorskiego. Obchody rocznicowe zaplanowano również  na Gibraltarze. Po Mszy św. w tamtejszej katedrze w punkcie Europa Point zostanie odsłonięty pomnik upamiętniający ofiary katastrofy.

Prof. Mieczysław Ryba, historyk przypomina, że jako premier Polski gen. Sikorski miał duży wpływ i dobre kontakty z innymi krajami na arenie narodowej; stanowiło to o sile państwa.

– Jego pozycja była silna. Z drugiej strony starał się ratować polskich wygnańców na Syberii. Słynny pakt Sikorski-Majski nie tylko pozwolił zbudować armię polską na wschodzie – armię Andersa, ale również wyprowadzić z Syberii cały szereg cywilów, co miało bardzo duże znaczenie dla narodu polskiego. Jego tragiczna śmierć przerwała pozycję, siłę rządu polskiego, który już później takiej pozycji nie miał. Zwłaszcza, że sowieci zerwali stosunki dyplomatyczne z rządem polskim, a zachód nie chciał się sowietom narażać i sprawę polską odkładał – akcentuje prof. Mieczysław Ryba.

Do tej pory okoliczności jego śmierci budzą kontrowersje. W listopadzie 2008 r. w ramach śledztwa IPN ekshumowano jego szczątki. Badania ustaliły, że generał zginął w wyniku obrażeń wielu narządów, typowych dla ofiar katastrof komunikacyjnych.

W grudniu 2010 r. ekshumowano także szczątki trzech oficerów, którzy zginęli wraz z gen. Sikorskim. Jak mówi prokurator Marcin Gołębiewicz z IPN ustalenia w przypadku wszystkich ekshumacji były zbieżne:

W protokołach posekcyjnych nie stwierdzono cech wskazujących na udział osób trzecich w spowodowaniu śmierci gen. Sikorskiego i osób mu towarzyszących. U wszystkich badanych stwierdzono natomiast obrażenia wskazujące na to, że mogły powstać wskutek katastrofy komunikacyjnej – powiedział  prokurator Marcin Gołębiewicz.

Formalnie postępowanie toczy się w sprawie „zbrodni komunistycznej, polegającej na sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji powietrznej”.

 

RIRM

drukuj