fot.PAP/Jakub Kamiński

Uroczystości 154. rocznicy wybuchu powstania styczniowego

W Warszawie odbyły się dziś centralne uroczystości upamiętniające 154. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Uczestniczył w nich m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

W intencji uczestników powstania w katedrze polowej sprawowana była Msza św., której przewodniczył ks. bp Józef Guzdek z Ordynariatu Polowego WP.

Po Eucharystii i przemarszu na Cytadelę odbył się uroczysty apel przed Krzyżem i Głazem Pamięci Romualda Traugutta.

Historyk prof. Jan Wiesław Wysocki, prezes Instytutu Piłsudzkiego podkreślił, że powstanie styczniowe jest bardzo ważne w najnowszej historii Polski.

Kiedyś, ktoś powiedział, że od mogiły żołnierza nie można odchodzić z pochyloną, zmartwioną głową. Od mogiły żołnierskiej odchodzi się z dumą, z poczuciem spełnionego obowiązku. (…) Przy tym krzyżu Traugutta zawieszono w okresie wojennym krzyż niepodległości, na znak, że oni wszyscy, którzy polegli są uhonorowani najwyższym odznaczeniem ówczesnym i mają to znamię poświęcenia dla niepodległej. Dzisiaj musimy to przypominać, że te same wartości nas dzisiaj zobowiązują i mamy także w czasie pokoju i spokoju o nich pamiętać i być im wierni – zaznacza prof. Jan Wiesław Wysocki.

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22. stycznia 1863 r. Manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego. Objęło tereny zaboru rosyjskiego i miało charakter wojny partyzanckiej. Uznawane jest za największe powstanie narodowe. Mimo klęski miało ogromny wpływ na dążenia niepodległościowe Polaków. Według historyków, podczas powstania miało miejsce ponad tysiąc starć, a siły polskie liczyły w sumie ok. 200 tys. osób.

RIRM

drukuj