fot. sxc.hu

Unijni ministrowie o walce z długoterminowym bezrobociem

Unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy zatrudnienia zajmą się dziś w Luksemburgu rekomendacjami KE ws. walki z długoterminowym bezrobociem. Wytyczne mają dotyczyć krajów członkowskich. KE wskazała w nich na potrzebę utworzenia indywidualnego doradztwa, wsparcia mieszkaniowego, czy opieki nad dzieckiem dla osób poszukujących pracy.

Pomoc miałaby być udzielana za pośrednictwem jednego punktu kontaktowego. Państwa członkowskie miałyby określić prawa i obowiązki osoby bezrobotnej i organizacji zapewniających im wsparcie.

KE pozwala, by te zalecenia były wdrażane przy wsparciu Europejskiego Funduszu Społecznego. Na ten cel przeznaczonych jest co najmniej 10 mld euro.

Jednak, jak zapowiedziała unijna komisarz ds. zatrudnienia, spraw społecznych i mobilności pracowników, część środków z tego funduszu zamierza przeznaczyć dla osób, które otrzymają azyl w UE.

Pieniędzy nie starczy dla Europejczyków, a co dopiero dla uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu – mówi Janusz Szewczak, główny ekonomista Kasy Krajowej SKOK.

– To są takie biurokratyczne „marzenia ściętej głowy”. Dzisiaj znalezienie pracy dla ludzi młodych, a już długotrwale bezrobotnych, choćby w Grecji czy Hiszpanii, gdzie to bezrobocie sięga blisko 50 proc. młodych, czy też w Polsce, gdzie mimo dwumilionowej emigracji  sięga już do ok. 27 proc., nie mówiąc o tych pięćdziesięciu kilku latkach, nawet ta kwota imponująca na pierwszy rzut oka – 10 mld euro nie ma większego sensu, jeśli tych nowych miejsc pracy nie ma, zwłaszcza w takich krajach jak Polska, gdzie wyprzedano majątek narodowy, większość przedsiębiorstw jest w rękach kapitału zagranicznego, który jest kierowany wyłącznie na kwestię zysku, a nie dbania o miejsca pracy – mówi Janusz Szewczak. 

Według danych GUS w Polsce jest ponad milion osób długotrwale bezrobotnych. W ewidencji urzędów pracy większość z nich to osoby, które wcześniej pracowały zawodowo.

 

RIRM

drukuj