fot. twitter.com/MinEnergii

Unijne naciski na Polskę ws. sądownictwa

Prawdopodobnie wiosną przyszłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnie spór między Polską, a Komisją Europejską. Skargę wobec reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości KE złożyła z początkiem października. Proces odbędzie się w trybie przyspieszonym.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyspieszy postępowanie wobec Polski. Skargę do TSUE skierowała Komisja Europejska. Jej zdaniem nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym i odesłanie sędziów w stan spoczynku jest niezgodne z unijnym prawem. Przepisy ustawy Trybunał zawiesił.

– Rząd ma kłopot, ponieważ orzeczenie TSUE jest jednoznaczne. Wskazuje ono, że te przepisy, które wygaszały kadencje sędziów, są niezgodne z prawem europejskim – powiedział Sławomir Neumann, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

Rząd gra na czas. Kilka dni przed wyborami samorządowymi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego zapytanie, czy unijne traktaty są zgodne z naszą konstytucją.

Polskie Stronnictwo Ludowe twierdzi, że to kurs w jednym kierunku.

– Izolacja, pewnego rodzaju spychanie na margines, bo to da im pewnego rodzaju swobodę działania i myślę, że z tego kursu nie zejdą – akcentował Jakub Stefaniak, rzecznik PSL.

Obecnie rząd analizuje postanowienie TSUE i nie ma w planach nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym – wskazał senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.

– W tej chwili nie trwają żadne prace nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, czy innych ustaw dotyczących zakresu podmiotowego, tego zabezpieczenia trybunału w Strasburgu – zaznaczył senator RP.

Póki co Polskę czeka wysłuchanie przed unijnym trybunałem, które odbędzie się 16 listopada. Krajowa Rada Sądownictwa zapowiedziała, że wstrzyma przesłuchania kolejnych kandydatów do SN. W ten sposób chce zastosować się do postanowienia TSUE.

– Pójście na ostry spór z Unią Europejską niewiele da, Polsce grożą za niewykonanie wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wysokie kary – powiedział Jerzy Meysztowicz, poseł Nowoczesnej.

Jeśli Komisja Europejska stwierdzi, że polski rząd nie zrealizował we właściwy sposób zaleceń, może wystąpić o kary. Choć wyroki unijnego trybunału niejednokrotnie były lekceważone. I nie przez Polskę, ale m.in. przez Niemcy, Francję czy Włochy. Rozstrzygnięcie sporu nastąpi prawdopodobnie za kilka miesięcy, wiosną przyszłego roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj