fot. flickr.com

Unia Europejska różnych prędkości

Przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii wzięli udział w nieformalnym szczycie w Wersalu pod Paryżem. Podczas spotkania opowiedzieli się za Unią Europejską różnych prędkości, co ma pozwalać pewnym krajom członkowskim na szybszą integrację w wybranych dziedzinach.

Swoją wizję Unii Europejskiej przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii zaprezentowali wczoraj wieczorem po nieformalnym szczycie w Wersalu pod Paryżem.

– Jedność nie oznacza jednolitości. Dlatego opowiadam się za tym, by zaistniały nowe formy współpracy, za nowymi projektami, co określamy jako zróżnicowaną współpracę – niektóre kraje będą mogły się szybciej integrować, np. w dziedzinie obronności, czy jeżeli chodzi o strefę euro – poprzez m.in. pogłębienie unii gospodarczej i walutowej, harmonizację podatkową i społeczną, a także kulturalną – powiedział Francois Hollande, prezydent Francji.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wskazała, że UE musi się otworzyć, by niektóre kraje szły do przodu, jeżeli nie wszyscy będą chcieli brać w tym udziału.

– Ta współpraca wielu prędkości musi oczywiście zostawić otwarte drzwi tym, którzy są nieco w tyle. Nie możemy ich zamykać, ale musimy iść do przodu – podkreślała Angela Merkel.

Niemiecka Kanclerz dodała, że Europa różnych prędkości jest koniecznością w przeciwnym razie dojdzie do zastoju. Pomysł popierają także Włochy i Hiszpania.

– Włochy chcą bardziej zintegrowanej Unii Europejskiej, która będzie wyposażona w różne poziomy integracji, bo to normalne, że kraje mogą rozwijać różne ambicje, a Unia może mieć inną odpowiedź na te ambicje – zaznaczył Paolo Gentiloni, premier Włoch.

Hiszpania jest gotowa iść dalej w integracji razem z tymi, którzy zechcą pójść w jej ślady – oświadczył premier Hiszpanii.

Pomysł Europy dwóch prędkości to podważanie fundamentów Unii Europejskiej ocenią politycy formacji rządzącej.

– To tak naprawdę skazuję Europę na wiele kategorii państw różnie się rozwijających. Intencją stworzenia UE było wyrównanie szans i równomiernego rozwoju państw. To przeczy idei Unii Europejskiej – mówił w Programie Trzecim Polskiego Radia marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Liberalno-lewicowa opozycja oskarża rząd Prawa i Sprawiedliwości o nierozważność w polityce międzynarodowej

– Dziś brakuje Polski w tym formacie i to jest efekt kilkunastu miesięcy rządów PiS. Zrezygnowania na własne życzenie z tego żeby rozstrzygać o przyszłości UE – podkreślał Tomasz Siemoniak, przewodniczący PO.

To w którym kierunku powinna pójść Unia Europejska przywódcy państw członkowskich będą omawiać podczas najbliższego szczytu w Brukseli oraz 25 marca w Rzymie. Tego dnia wspólnota będzie obchodzić 60. rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj