fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

UNESCO analizuje zagrożone obiekty światowego dziedzictwa

Obradujący w Krakowie Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO rozpoczął we wtorek analizę obiektów światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego, które z różnych powodów uznaje się za zagrożone.

Przegląd obejmie 55 miejsc już wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu. Komitet podejmie być może decyzję, o usunięciu z niej po 14 latach obecności Parku Narodowego Komoe w Wybrzeżu Kości Słoniowej.

– Lista Dziedzictwa w zagrożeniu nie jest karą, a UNESCO nie jest trybunałem. To mechanizm solidarności z miejscami, które z różnych powodów są zagrożone, przede wszystkim, jeżeli chodzi o standardy ich ochrony – mówił przewodniczący 41. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa profesor Jacek Purchla.

Wśród trzech głównych zagrożeń profesor Purchla wymienił: konflikty zbrojne, kataklizmy oraz presję cywilizacyjną.

W przypadku dziedzictwa zagrożonego UNESCO ma kilka narzędzi, z których może skorzystać: wysyłanie misji ekspertów, doradztwo, aktywizowanie światowej opinii publicznej i organizowanie akcji na rzecz przywrócenia tych wartości, które przesądziły o wpisie konkretnego obiektu na listę światowego dziedzictwa.

W Krakowie w kolejnych dniach obrad, gdy omawiany będzie stan zachowania zabytków znajdujących się obecnie na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, może zapaść decyzja o umieszczeniu pięciu z nich na liście dziedzictwa w zagrożeniu. Chodzi o dolinę Katmandu, zabytkowe centrum Wiednia, region ekologiczny Cerrado i parki narodowe Chapada dos Veadeiros i Emas w Brazylii, wyspy i obszary chronione Zatoki Kalifornijskiej w Meksyku oraz fort i ogrody Szalimar w Lahaur.

Na Liście Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu są obecnie zabytki między innymi z terenu Afganistanu, Iraku, Izraela, Libii, Mali, Syrii, Palestyny, ale też z USA, Wielkiej Brytanii, Wenezueli i Peru.

PAP/RIRM

drukuj