fot. PAP/Darek Delmanowicz

Ukraińcy nakręcą własny „Wołyń”?

Ukraińcy chcą stworzyć własną produkcję o zbrodni wołyńskiej. Jest to odpowiedź na piątkową premierę filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego – o sprawie informuje portal rmf24.

Chodzi o ukraiński film „Zakładnicy. Wołyń. Tragedia dwóch osób”. Twórcy liczą na dofinansowanie od miejscowej Rady Obwodowej. Rada ta znana jest z przysłania do polskiego Sejmu listu potępiającego uchwałę nazywającą zbrodnię wołyńską – ludobójstwem.

Ukraińcy deklarują, że obraz musi powstać do końca roku, bo inaczej straci znaczenie. Budżet filmu określono na 460 tys. hrywien, czyli ponad 70 tys. zł.

Reż. Ewa Szakalicka, dokumentalista i działaczka kresowa, mówi, że polski rząd powinien wprowadzić prawo skutecznie walczące z zakłamywaniem polskiej historii. To nie pierwszy ukraiński film uderzający w Polaków.

Filmy o charakterze antypolskim, sławiące UPA czy banderowców, powstają już od wielu lat na Ukrainie. Oni konsekwentnie tworzą swoją tożsamość i państwo na bazie gloryfikacji banderowców, upowców i nacjonalistów ukraińskich. To jest naturalna konsekwencja tego, co od wielu lat na Ukrainie się dzieje. My konsekwentnie powinniśmy nie zgadzać się na to, żeby miejsce komunizmu zajął kolejny totalitaryzm. Przecież są to tereny, gdzie przez setki lat była Rzeczpospolita. Trzeba wprowadzić penalizację i kary za odwoływanie się do tej zbrodniczej ideologii, bo to jest ideologia oparta na nienawiści – podkreśla Ewa Szakalicka.

„Wołyń” to w polskiej kinematografii pierwszy film poświęcony tragicznym wydarzeniom na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej.

RIRM

drukuj