fot. PAP/Jacek Turczyk

Ukraina: Zbliżają się wybory prezydenckie

O fotel prezydenta Ukrainy ubiegać się będzie 39 kandydatów. Największe szanse mają komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski, obecny prezydent Petro Poroszenko oraz była premier Julia Tymoszenko.

Wybory prezydenckie na Ukrainie to ważne wydarzenie ze względu na geopolityczne położenie tego państwa.

– Ukraina ma duże znaczenie geopolityczne, stosunki polsko–ukraińskie mają znaczenie w kontekście polityki i stosunków z Rosją – mówił politolog dr Marceli Burdelski.

Ukraińcy będą wybierać głowę państwa 31 marca. Sondaże wskazują, że wybory nie przyniosą rozstrzygnięcia w pierwszej turze. Druga tura 21 kwietnia.

– Urzędujący prezydent jest na drugim miejscu, prowadzi komik Wołodymyr Zełenski, który ma 23 proc. poparcia, Petro Poroszenko ok. 15 proc., Julia Tymoszenko – 13 proc. W 2014 roku Petro Poroszenko miał 54 proc. i wygrał, Julia Tymoszenko miała 12 proc. – powiedział dr Marceli Burdelski.

Wokół wyborów nie zabrakło kontrowersji. Pod koniec lutego Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wykryła układ, który miał zapewnić jednemu z kandydatów wygraną w wyborach prezydenckich. Jej zwierzchnikiem był ukraiński parlamentarzysta.

– Stworzona organizacja ma swoją hierarchię i podział obowiązków. Składa się z szefa, którym jest jeden z deputowanych Rady Najwyższej, trzech koordynatorów, odpowiedzialnych za różne części kraju i podporządkowanych im koordynatorów regionów – każdy po dwa obwody oraz podlegającej im grupy pracowników terenowych – mówił zastępca szefa służby bezpieczeństwa Wiktor Kononenko.

Dodał, że celowo nie podaje przynależności partyjnej parlamentarzysty, by przed wyborami nie kojarzyć grupy przestępczej z konkretnym ruchem polityczny. „Piramida wyborcza” miała masowo kupować głosy na wskazanego kandydata.

TV Trwam News/RIRM

drukuj