fot. twitter.com/PLinUkraine

Ukraina: w Kijowie uczczono 155. rocznicę Powstania Styczniowego

W 155. rocznicę Powstania Styczniowego w Kijowie odsłonięto w poniedziałek tablicę poświęconą jego bohaterom: urodzonemu na terenie obecnej Ukrainy generałowi Zygmuntowi Padlewskiemu i jego ojcu, Władysławowi.

Uroczystości odbyły się w twierdzy Krzywa Kaponiera, gdzie więzieni byli uczestnicy powstania. Wzięli w nich udział ambasadorzy Polski i Litwy: Jan Piekło i Marius Janukonis. Obchodom towarzyszyły wykłady, pokaz filmu o powstaniu, koncert muzyki chóralnej oraz rekonstrukcja powstańczego obozu.

„Dzisiejsze uroczystości trudno nazwać zbiegiem okoliczności. Dziś przypada też setna rocznica ogłoszenia niepodległości Ukrainy w 1918 roku. Te wydarzenia w jakiś sposób się uzupełniają i pokazują, że historia zatacza koła i cały czas chodzi o to samo: o wolność i demokrację” – powiedział dziennikarzom ambasador Jan Piekło.

„Jest tu jakaś kontynuacja: wtedy, podczas Powstania Styczniowego, ginęli Polacy, Ukraińcy, Białorusini, którzy walczyli za naszą i waszą wolność. Dziś młodzi chłopcy w Donbasie właściwie giną za to samo. W jakimś sensie za bezpieczną i demokratyczną Europę” – podkreślił polski dyplomata.

Wymierzone w Imperium Rosyjskie Powstanie Styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku. Powstańcy zaatakowali rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. W trwających ponad półtora roku walkach, o charakterze rozproszonej akcji partyzanckiej, wzięło udział co najmniej 150 tys. powstańców.

Po zakończeniu powstania jego uczestników dotknęły liczne represje, m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć co najmniej 669 osób. Na zesłanie skazano przynajmniej 38 tys. osób.

Za udział w powstaniu na Ukrainie do carskich więzień trafiło około 3 tys. osób. Przywódcy powstania styczniowego na tych terenach – Adam Zieliński, Władysław Tadeusz Rakowski, Platon Krzyżanowski, Romuald Olszański i Adam Drużbacki – zostali rozstrzelani w Krzywej Kaponierze w Kijowie.

PAP/RIRM

drukuj