fot. PAP/Rafał Guz

Ukraina. Agencja drogowa S. Nowaka pod lupą służby antykorupcyjnej

Ukraińskie służby antykorupcyjne wzięły pod lupę państwową agencję drogową, którą kieruje Sławomir Nowak, były minister transportu Polski. Narodowa Agencja Ukrainy ds. Zapobiegania Korupcji przekazała Nowakowi oficjalne ostrzeżenie o naruszeniu ustaw dotyczących walki z korupcją. Nie uściśliła przy tym, czego konkretnie dotyczą jej zarzuty.

Państwowa agencja drogowa zobowiązała się, że usunie wszystkie niedociągnięcia w ciągu 10 dni. Sławomir Nowak zapewnił, że walka z korupcją jest dla niego najważniejszym zadaniem.

Szef sejmowej Komisji Infrastruktury Bogdan Rzońca z PiS wskazuje, że nie pierwszy raz coś dziwnego dzieje się wokół Sławomira Nowaka.

Znamy działalność PO w wykonaniu Sławomira Nowaka. Kiedy był ministrem, działo się dużo ciekawych i dziwnych rzeczy wokół niego. W końcu został on przymuszony do dymisji i wyjechał za granicę, co oczywiście każdemu wolno, w poszukiwaniu pracy. Jak widać, również tam zaczynają się różnego rodzaju gry z nim. Nie mam bliższych informacji na ten temat, ale potwierdza to tylko pewną zasadę, że tam, gdzie pojawia się Sławomir Nowak, jest pewne zamieszanie na granicy działania prawa i bezprawia – mówi Bogdan Rzońca.

Sławomir Nowak wystosował specjalne oświadczenie, w którym zaznaczył, że Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji nie zarzuca mu korupcji, a jej pretensje do firmy, którą zarządza, dotyczą jedynie kwestii formalnych.

Sławomir Nowak był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska. W 2013 r. podał się do dymisji w związku z wątpliwościami dotyczącymi jego oświadczenia majątkowego, do którego nie wpisał wartego ponad 10 tys. zł zegarka.

RIRM

drukuj