fot. PAP/EPA

UE po Brexicie. Trwają konsultacje państw

Trwają konsultacje państw na temat dalszych losów Unii Europejskiej po Brexicie. W niedzielę minister Witold Waszczykowski rozmawiał ze swoim niemieckim odpowiednikiem Frankiem-Walterem Steinmeierem nt. scenariuszy dalszego funkcjonowania UE.

W poniedziałek w Pradze odbędzie się spotkanie Grupy Wyszehradzkiej z szefem niemieckiego MSZ. Steinmeier poinformuje na nim o konsultacjach, które odbył w Berlinie z ministrami spraw zagranicznych sześciu państw założycielskich UE.

Następnie w Warszawie w szerszym gronie będą rozmawiać szefowie dyplomacji państw UE.

Obecnie ścierają się różne wizje tego, jak ma wyglądać wyjście Wielkiej Brytanii z Unii – szybko, czy ma to być proces rozciągnięty w czasie – mówił Witold Waszczykowski, polski minister spraw zagranicznych. Ważne jest także analiza przyczyn Brexitu – dodaje polityk.

– Uważamy, że to nie jest kwestia winy tylko Wielkiej Brytanii. Jeżeli po 40-kilku latach obecności w Unii wychodzi z niej tak duże mocarstwo o ambicjach globalnych, państwo nuklearne, piąta gospodarka świata, to znaczy, że wina tkwi po obu stronach, (…) że również i UE nie spełniła oczekiwań, popełniła błędy, które spowodowały, że tak ważne państwo decyduje się na tak radykalny krok. W związku z tym powinno to skłaniać do spokojniejszego procesu zastanowienia się, refleksji nad błędami, nad dalszym rozwojem UE, nad kierunkiem rozwoju ­– wskazuje minister Witold Waszczykowski.

UE po Brexicie powinna iść w kierunku reform, które spowodują, że Unia stanie się wspólnotą suwerennych ojczyzn – podkreśla Paweł Kikiz, lider Kukiz‘15.

– A nie jakąś zbiurokratyzowaną machiną, która realizuje interesy przede wszystkim jednego z państw. Jesteśmy w stanie w takiej grupie, jak Grupa Wyszehradzka wymóc na „starej Europie” korzystne dla obywateli państw Grupy Wyszehradzkiej reformy konstrukcji Unii Europejskiej. I w tym kierunku są właśnie prowadzone działania, tak przez pana ministra Waszczykowskiego, jak również przez klub parlamentarny Kukiz’15. Sam fakt potraktowania Polski jako państwa drugorzędnego, które nie zasługuje na udział w zebraniu tej wielkiej szóstki jest sprawą przykrą – komentuje Paweł Kukiz.

Sobotnie spotkanie sześciu państw założycielskich UE w Berlinie – na którym nie było przedstawicieli polskiej dyplomacji – to już trzecie zaplanowane spotkanie państw w tym formacie.

RIRM

drukuj