fot. flickr.com

UE: Niemcy i kilka państw za ograniczeniem eksportu zasiłków na dzieci

Niemcy, wspierane m.in. przez Austrię, Danię i Irlandię, wypowiedziały się w piątek za przyjęciem unijnych przepisów, które umożliwią ograniczenie wysokości zasiłków na dzieci imigrantów z innych państw członkowskich, mieszkające w kraju pochodzenia.

Zdaniem tych państw możliwość indeksacji zasiłków na dzieci powinna być częścią zaproponowanej przez Komisję Europejską nowelizacji unijnych zasad koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego w Unii Europejskiej. Propozycje regulujące zasady wypłacania świadczeń socjalnych dla imigrantów z innych państw UE były tematem piątkowego posiedzenia ministrów pracy i polityki społecznej państw unijnych.

Niemiecka minister Andrea Nahles oceniła, że propozycje KE nie idą wystarczająco daleko, bo m.in. nie odnoszą się do problemu eksportu zasiłków na dzieci, czyli sytuacji, w której np. mieszkający w jednym państwie Unii obywatel innego kraju unijnego dostaje zasiłek rodzinny na dziecko pozostawione w kraju pochodzenia.

„Brakuje nam propozycji KE, która umożliwiałaby indeksację świadczeń rodzinnych. To bardzo istotne dla wielu krajów (…). Chcielibyśmy wprowadzenia zmian dotyczących eksportu świadczeń rodzinnych, aby móc dostosować ich wysokość do kosztów życia w kraju pobytu dziecka” – tłumaczyła Nahles.

Podobne stanowisko przedstawili ministrowie z Austrii, Danii i Irlandii.

Przeciwko takim rozwiązaniom wypowiedział się polski wiceminister pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki.

„Z całą stanowczością chciałbym podkreślić, że wszelkie próby ograniczenia prawa do świadczeń rodzinnych, w tym indeksacja, byłyby sprzeczne z podstawowymi prawami obywateli Unii Europejskiej, w tym z zasadą równego traktowania” – powiedział Marcin Zieleniecki.

Pomysł indeksacji zasiłków na dzieci pojawił się podczas negocjacji w sprawie zmiany warunków członkostwa Wielkiej Brytanii w UE na początku 2016 r. Ta oferta miała wytrącić z ręki argument zwolennikom Brexitu, którzy często wskazywali, że według unijnego prawa brytyjskie władze muszą wypłacać tysiące zasiłków na dzieci Polaków pracującym na Wyspach, nawet jeśli ich dzieci na stałe mieszkają w Polsce.

W trakcie negocjacji nad porozumieniem z Londynem okazało się, że z takiego rozwiązania chciałoby skorzystać kilka zachodnioeuropejskich krajów UE, które goszczą u siebie dużą liczbę imigrantów z innych państw Wspólnoty, takich jak Dania, Niemcy, Holandia czy Austria.

W ubiegłorocznej propozycji dotyczącej zmiany zasad koordynacji systemów zabezpieczenia socjalnego Komisja Europejska odrzuciła jednak pomysł indeksowania zasiłków na dzieci jako niezgodny z zasadą równego traktowania.

Unijna komisarz ds. zatrudnienia i polityki społecznej Marianne Thyssen wskazywała też na nieproporcjonalnie wysokie koszty administracyjne ewentualnego systemu indeksacji zasiłków na dzieci. Według niej zasiłki wypłacane rodzicom dzieci, które mieszkają w innym kraju unijnym, to mniej niż 1 proc. zasiłków na dzieci wypłacanych w UE. Indeksacja przyniosłaby oszczędności na poziomie 0,08 proc. wydatków na ten cel we wszystkich państwach członkowskich łącznie.

PAP/RIRM

drukuj