UE leczy objawy zamiast zapobiegać emigracji

Unii Europejskiej nie stać na usunięcie przyczyn imigracji, dlatego musi leczyć jej objawy – ocenił poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister Spraw Zagranicznych.

Wczoraj UE zdecydowała, że zwiększy budżet na ratowanie imigrantów do 120 mln euro.

Liderzy państw UE zgodzili się na potrojenie funduszy na operację Tryton, której celem jest patrolowanie granic UE na Morzu Śródziemnym.

Kraje unii mają wspierać operację Tryton także poprzez przekazanie dla niej statków, samolotów, ludzi oraz pieniędzy.

– Unia ma dylemat, ponieważ jesteśmy konfrontowani z falą emigracji. Teraz pojawia się pytanie: leczyć objawy czy przyczyny? Przyczyny to stabilizowanie tych państw, niedopuszczenie do emigracji poprzez podniesienie poziomu gospodarczego i bezpieczeństwa tych państw, na co nas nie stać. Nie mamy w Unii takich środków, tylu żołnierzy, by zagospodarować i odbudować taki kraj, jak Libia czy Syria. W związku z tym leczymy objawy. Premier Ewa Kopacz po spotkaniu w Brukseli poinformowała, że Polska jest gotowa wysłać w region Morza Śródziemnego od 10 do 15 oficerów straży granicznej  – powiedział Witold Waszczykowski.

Nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej w Brukseli zwołano w obliczu coraz częstszych katastrof na Morzu Śródziemnym, w których giną imigranci usiłujący przedostać się do Unii Europejskiej z Afryki czy Bliskiego Wschodu.


TV Trwam News/RIRM

drukuj