fot. prezydent.pl

Uczczono 155. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego

Mija 155 lat od wybuchu Powstania Styczniowego – największego zrywu narodowo-wyzwoleńczego Polaków. Mimo klęski militarnej, powstanie umocniło świadomość narodową i miało wpływ na dążenia niepodległościowe następnych pokoleń. Główne uroczystości rocznicowe odbyły się w Warszawie.

22 stycznia 1863 r. manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego rozpoczęło się Powstanie Styczniowe. To największy w XIX w. polski zryw narodowy. Walka powstańcza miała charakter partyzancki.

W rocznicę wybuchu powstania Prezydent Andrzej Duda w Ciechocinku złożył wieniec przed pomnikiem upamiętniającym przywódcę tego patriotycznego zrywu Romualda Traugutta. W dworku prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w Ciechocinku Andrzej Duda otworzył także wystawę poświęconą ojcom niepodległości. Przypomniał o wpływie tradycji powstańczej na walkę o odbudowę wolnej Polski na początku XX w.

– Wzięła się ona z wychowania. Ta wiara wzięła się z wcześniejszych przykładów, z legendy, która była w rodzinach, w polskim społeczeństwie przez czas zaborów: legendy przede wszystkim powstańców styczniowych – mówił prezydent RP.

Uroczystości rocznicowe z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odbyły się również przy Bramie Straceń Cytadeli Warszawskiej.

– Mam pełne przekonanie, że nie byłoby nas dzisiaj tutaj, w niepodległej Rzeczypospolitej, gdyby nie oni. Ich walka wtedy była wielkim zobowiązaniem – podkreślał szef polskiego rządu.

Premier Mateusz Morawiecki przypomniał również skalę walk, jakie stoczono w trakcie Powstania Styczniowego. To 1200 bitew i potyczek. Przez szeregi powstańcze przeszło natomiast ok. 200 tys. osób.

Mimo że bilans Powstania Styczniowego był tragiczny, to – jak podkreślił poseł PiS Andrzej Melak – dzięki temu doświadczeniu, z którego korzystali Józef Piłsudski, Roman Dmowski czy Ignacy Paderewski, dziś mamy wolną Polskę.

– Przejęli doświadczenie, przejęli etos i w konsekwencji doprowadzili do wolnej Polski. Pozwolili Polskę odbudować – mówił poseł PiS.

To wtedy powstało pierwsze Polskie Państwo Podziemne – zwrócił uwagę historyk prof. Wiesław Wysocki.

– Po raz pierwszy Polacy się oddolnie, obywatelsko potrafili zebrać w struktury państwowe. To jest ważne. Później to owocowało w okresie I wojny i także II wojny światowej – wskazywał prof. Wysocki.

Na schematach stworzonych w Powstaniu Styczniowym oparto strukturę Polskiego Państwa Podziemnego. Powstanie miało swoich wielkich bohaterów – najważniejszą postacią tego zrywu był Romuald Traugutt – wskazał historyk dr Robert Derewenda.

– Można powiedzieć, że wskrzesił wiarę w walkę, ale też ogarnął na tyle to powstanie strategicznie, że zostało ono rozbudzone na kolejne miesiące. I tutaj Romuald Traugutt – można by powiedzieć – jawi się szczególnie na tle właśnie tego Powstania Styczniowego – zaznaczył dr Derewenda.

Władze carskie 5 sierpnia 1864 w okolicach warszawskiej Cytadeli straciły poprzez powieszenie Romualda Traugutta. Dziś, a także w dwudziestoleciu, każdy powstaniec jest symbolem odwagi i wzorem dla kolejnych pokoleń –  powiedział historyk z Biura Edukacji Oddziału IPN w Gdańsku dr Piotr Szubarczyk.

– Nasza historia to takie wielkie deja vu. Tak jak powstańcy styczniowi, tak dzisiaj Żołnierze Wyklęci są wzorem i oby ta nasza edukacja historyczna choć trochę przypominała tę edukację międzywojenną, która dała nam tylu pięknych ludzi – podkreślił dr Szubarczyk.

 

O Powstaniu Styczniowym należy pamiętać – dodał historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Krzysztof Kawalec.

– Warto o nim wspominać nie tylko w kontekście klęski, ale również i tego, co stanowiło punkt wyjścia na przyszłość – powiedział prof. Krzysztof Kawalec.

Uroczystości upamiętniające 155. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego odbyły się także w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Tam sprawowana była Eucharystia, po której w asyście Wojska Polskiego uczestnicy przemaszerowali przed Krzyż Traugutta na Cytadeli.

TV Trwam News/RIRM

drukuj