[TYLKO U NAS] W. Wysocki: Nie ma racjonalnych podstaw, by po naszych doświadczeniach sięgać po symbole nazistowskie bądź sowieckie

Z nazizmem mamy pewien kłopot. To narodowy socjalizm, który jest na dobrą sprawę ideologicznym bliźniakiem komunizmu. Nie ma racjonalnych podstaw, by po naszych doświadczeniach z Niemcami i Rosjanami sięgać po symbole nazistowskie czy sowieckie mówił na antenie TV Trwam prof. Wiesław Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Historyk w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” – w którym uczestniczył wraz z politologiem i historykiem dr. Krzysztofem Kawęckim – odniósł się do szeroko komentowanych w ostatnim czasie przypadków propagowania w Polsce neonazizmu przez niektóre organizacje nacjonalistyczne, w tym stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność”. Jak zaznaczył, mamy dziś do czynienia z sytuacją, której nie można racjonalnie zrozumieć.

We śnie chciałoby się zrobić im sekcję mózgu, bo nie sposób racjonalnie o tym mówić. Natomiast są to ciągoty mające być jakąś pseudooryginalnością, skandalem, który obowiązuje w szeregu dziedzin, więc może również jest i w życiu politycznym. Po naszych doświadczeniach z Niemcami i Rosjanami nie ma racjonalnych podstaw do tego, aby sięgać po symbole nazistowskie, czy sowieckie. Nie ma takiego uzasadnienia i wręcz przeciwnie, w każdym Polaku powinno być naturalne obrzydzenie do jakichś ekscytacji w tym kierunku – powiedział gość TV Trwam.

Prof. Wiesław Wysocki zwrócił uwagę na pojawiającą się ostatnio w Europie tendencję do propagowania i popularyzowania emblematów czysto nazistowskich.

Jeżeli rzeczywiście w czasie naszej okupacji nie mieliśmy postaw kolaboracji proniemieckich, tak w przypadku sowietów to już trochę inaczej wyglądało. Na dobrą sprawę, nigdy tego w sensie społecznym nie przedyskutowaliśmy i nie rozliczyliśmy. Skutkuje to natomiast tym, że dziś przy lewackich tendencjach w Europie, nikt właściwie nie ma za złe, jeżeli ktoś wyciąga czerwony sztandar, emblematy Lenina, Stalina i inne sylwetki ludobójców, i je demonstruje. Z nazizmem mamy pewien kłopot. To narodowy socjalizm, który jest w gruncie rzeczy ideologicznym bliźniakiem komunizmu – mówił profesor.

W czwartek w Sejmie odbyła się debata o neonazizmie. Informację na temat osób i organizacji, do których może zachodzić podejrzenie o propagowanie faszyzmu przedstawił m.in. szef MSWiA Joachim Brudziński [czytaj więcej].

Zjawisko neonazizmu w Polsce – zdaniem dr. Krzysztofa Kawęckiego – odgrywa marginalną rolę i należy podchodzić do tego z odpowiednim dystansem. Dodał, że cała ta sytuacja będzie miała jednak swoją kontynuację.

Trudno w poważny sposób odnieść się do tego zjawiska, dlatego że postawy gloryfikujące Adolfa Hitlera w Polsce to zupełny margines marginesów. To osoby, które rzeczywiście obłąkańczo wielbią przywódcę III Rzeszy bądź mają poważne problemy z własną osobowością. (…) Oglądając czwartkową debatę w Sejmie, posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej w zasadzie odnosili się tylko do tego rzekomego nazizmu rozpowszechniającego się w Polsce, natomiast zupełnie pominęli to szersze niestety zjawisko, mianowicie: postaw komunistycznych. Myślę, że była to kolejna odsłona ataku na Polskę. Mamy teraz dalsze odcinki tego scenariusza, który w moim przekonaniu będzie trwał – akcentował wiceprezes Prawicy RP.

Całość programu z udziałem prof. Wiesława Wysockiego i dr. Krzysztofa Kawęckiego można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj