fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] R. Czarnecki: Dzisiaj mamy negatywne zjawisko donoszenia na własny kraj

„Dzisiaj mamy negatywne zjawisko donoszenia na własny kraj i podnoszenia ręki na własną ojczyznę przez takie osoby, jak pani Róża von Thun und Hohenstein” – podkreślił Ryszard Czarnecki podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego dodał, iż zjawisko donoszenia ma swoją ojczyznę nie występuje w żadnym innym państwie.

Liderzy czterech grup politycznych europarlamentu, w tym m.in. Guy Verhofstadt, napisali list do szefa Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego, w którym domagają się odwołania ze stanowiska wiceprzewodniczącego PE Ryszarda Czarneckiego w związku z jego wypowiedzią dot. poseł von Thun und Hohenstein [czytaj więcej]. 

Ryszard Czarnecki zwrócił uwagę, że te same środowiska, które atakują dziś jego osobę, w grudniu głosowały za antypolską rezolucją.

– Pani von Thun und Hohenstein nie tylko głosowała w grudniu za antypolską rezolucją i uruchomieniem procedury przeciwko własnemu krajowi (…), ale również udzielała wypowiedzi państwowej telewizji niemieckiej i francuskiej, gdzie określała Polskę jako kraj dyktatury. W tym pseudoreportażu w sposób obrzydliwy wyrażano się także o ludziach modlących się podczas miesięcznic smoleńskich, przedstawiano ich jako fanatyków. Wydaje mi się, że gdyby Niemcy więcej się modlili, to może nie doszłoby do pierwszej i drugiej wojny światowej, gdzie byli agresorami – powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego.

Gość Radia Maryja dodał, iż w tym samym czasie identyczne słowa wypowiedział przewodniczący Rady Europejskiej w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”

– Donald Tusk też mówił, że PiS chce wyjścia Polski z Unii. Jeżeli ktoś w Polsce takie antyunijne nastroje wzbudza, to tylko sama UE. Dzisiaj jest informacja o tym, że Komisja Europejska wytoczyła postępowanie przeciwko Polsce w związku z zachętami podatkowymi dla polskich stoczni. Oznacza to, że Polska będzie karana za to, że stara się bronić własnego przemysłu stoczniowego. To nie politycy Prawa i Sprawiedliwości, to nie rząd, nie władze, tylko Bruksela powoduje to, że coraz więcej ludzi w Polsce myśli sceptycznie i krytycznie o Unii Europejskiej – zaznaczył wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Ryszard Czarnecki odpowiadając na słowa Róży Thun przypomniał, że z podobnymi sytuacjami donoszenia na własną ojczyznę Polska miała do czynienia w przeszłości.

– W średniowieczu różni książęta, którzy przegrywali władzę we własnym kraju – uciekali się do obcych tronów, obcych monarchów, aby ci przyszli z pomocą i z powrotem wprowadzili ich na tron. Wypowiedziałem się również bardzo krytycznie o ludziach, którzy donosili na własnych współobywateli w czasie II wojny światowej i powiedziałem również, że dzisiaj mamy negatywne zjawisko donoszenia na własny kraj i podnoszenia ręki na własną ojczyznę przez takie osoby, jak pani von Thun und Hohenstein, co wywołało reakcję w postaci listu liderów czterech frakcji – wyjaśnił poseł do PE.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił także, iż sytuacje donoszenia na własny kraj nie zdarzają się w innych państwach.

– W historii EWWiS, potem EWG, teraz UE, nie było takiej sytuacji, żeby ktoś na tak wysokim stanowisku, jak pan Donald Tusk w sposób tak obsesyjny, emocjonalny, gwałtowny i permanentny atakował władzę własnego kraju. To jest sytuacja, która nie zdarza się w przypadku innych krajów. Jest oczywiście rząd i opozycja, w Parlamencie Europejskim odbywają się debaty, są publiczne-wewnętrzne spory (…), jednak jak dochodzi do głosowania czy do wypowiedzi w mediach – politycy z poszczególnych krajów starają się własnego kraju nie atakować (…). Szkoda, że tych granic i hamulców nie znają politycy totalnej opozycji w Polsce – mówił wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.  

Cała wypowiedź europosła Ryszarda Czarneckiego dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj