fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. Piotrowski: Społeczeństwo polskie powinno mieć zaufanie do służb specjalnych

Przeciętny obywatel nie ma prawa wiedzieć o szczegółach aktywności służb specjalnych, ale powinien być pewny, że działają one na jego korzyść. (…) Droga do tego zaufania jest dość trudna z racji polskiej historii. Dotychczas „ubek” czy „esbek” był kojarzony z osobą, która jest dla nas poważnym zagrożeniem – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam prof. Mirosław Piotrowski. Obecnie służby działają na rzecz państwa polskiego – dodał poseł do Parlamentu Europejskiego.

Prof. Mirosław Piotrowski zaznaczył, że w czasie PRL służby specjalne w naszym kraju nie były lojalne wobec polskich obywateli, ale moskiewskich mocodawców.

Jeśli zerkniemy na nieodległą przeszłość PRL, to możemy mówić o organach bezpieczeństwa w PRL. Te formacje również nazywane były służbami specjalnymi, czyli działającymi na specjalnych warunkach. Głównym celem służb specjalnych jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa. Po 1944 r., kiedy powstał PKWN, te służby (…) działały na rzecz bezpieczeństwa systemu komunistycznego. Były one połączone ze Związkiem Sowieckim. Ci funkcjonariusze byli lojalni jedynie wobec moskiewskich mocodawców i niektórych ich reprezentantów na polskiej ziemi. Trzeba powiedzieć, że tworzyli sprawnie działającą strukturę, posiadającą wypracowane metody i środki. Te metody i środki były i są stosowane w wielu krajach. Po 1944 r. wzorowane były na szkole kujbyszewskiej, czyli wzorcach sowieckich – wskazał poseł do Parlamentu Europejskiego.

Problem jest w tym, czy te służby dbają o bezpieczeństwo państwa w sensie obywateli czy też o bezpieczeństwo pewnego układu zamkniętego i działają wbrew obywatelom – dodał.

Przypomnę, że w łonie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na początku lat 70. powstała grupa D – do spraw dezinformacji i dezintegracji społeczeństwa polskiego i Kościoła. Nie wytwarzała ona dokumentacji, a trudniła się zabójstwami np. obywateli polskich. Głównym przeciwnikiem systemu komunistycznego był Kościół, pojmowany w sposób komplementarny, czyli od księży katolickich, zakonników, sióstr zakonnych, po biskupów, a także katolików świeckich i organizacje, tj. Kluby Inteligencji Katolickiej, Katolicki Uniwersytet Lubelski, seminaria duchowne. Wszystkie te „obiekty”, jak mówiły służby, były inwigilowane, ale na potrzeby inne niż byśmy chcieli – powiedział gość „Rozmów niedokończonych”.

W chwili obecnej mamy państwo suwerenne. Oczywistym jest, że w takim państwie powinny działać służby specjalne, pojmowane w sposób komplementarny – wskazał eurodeputowany.

Służby specjalne działają na zasadzie tajności. Jeśli nie są tajne, to nie spełniają swojej roli. Powinny one tak działać, aby społeczeństwo wiedziało, co robią – w sensie ogólnym, nie szczegółowym – i odnosiło się do nich życzliwie. Wezmę tu za przykład Wielką Brytanie i postać Jamesa Bonda, który służy Królestwu Brytyjskiemu. Sympatie społeczne, chociażby poprzez ten serial, są względem tych służb duże i darzone są dużą estymą. Tak samo obecnie, gdy po 1990 r. tworzone były i są służby, tj. Urząd Ochrony Państwa, ABW, wywiad wojskowy czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, to przeciętny obywatel nie ma prawa wiedzieć o szczegółach aktywności tych służb, ale powinien być pewny, że działają one na jego korzyść. (…) Droga do tego zaufania jest dość trudna z racji polskiej historii. Dotychczas „ubek” czy „esbek” był kojarzony z osobą, która jest dla nas poważnym zagrożeniem, która chce pozyskać do współpracy na rzecz zła. W tej chwili te osoby działają na rzecz państwa polskiego, na rzecz tego, żeby normalny obywatel mógł iść spokojnie spać, aby nie drżeć, że któreś państwo nam zagrozi i będziemy tym zaskoczeni – podkreślił prof. Piotrowski.

Obecnie służby specjalne są w odbudowie – dodał Piotr Bączek, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Służby są w odbudowie po okresie komunizmu. Mamy dziedzictwo z PRL, z którym nie uporaliśmy się w wielu dziedzinach, m.in. w zakresie bezpieczeństwa, obronności czy systemów służb specjalnych. Mimo że minęło już 28 lat od zakończenia systemu komunistycznego, to nadal mamy to dziedzictwo w wielu dziedzinach. Afery typu Amber Gold czy taśmowa są tego ewidentnymi przykładami – wskazał Piotr Bączek.

Całość sobotniego programu „Rozmowy niedokończone” z udziałem prof. Piotrowskiego i Piotra Bączka można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj